Być może od porodu dzielą Cię minuty, godziny, a może jeszcze dni. Odliczanie trwa. Statystyki mówią, że tylko 4% dzieci przychodzi na świat w wyliczonym terminie porodu, który jest jedynie terminem orientacyjnym. 80% porodów odbywa się 2 tygodnie przed lub po wyznaczonym terminie.
Z tęsknotą wyczekujesz chwili, gdy uściskasz upragnione dziecko. Możesz się jednak zdziwić, że ukochane Maleństwo w niczym nie przypomina różowiutkich i pulchnych niemowląt z obrazków. Dziewięć miesięcy w płynie owodniowym, kilka lub kilkanaście długich godzin skurczów macicy i do tego przeciskanie się przez wąski kanał rodny po prostu musi wpłynąć na wygląd Twojego nowo narodzonego dziecka. Jego główka pod wpływem ucisku jest spłaszczona na bokach i przypomina zaostrzony stożek, oczy są opuchnięte, skóra sinawa, miejscami zaczerwieniona i otarta, oblepiona białą mazią. Twój Maluszek może mieć bujną czuprynę, ale równie dobrze może wcale nie mieć włosków na głowie. Również zewnętrzne narządy płciowe dziecka mogą być opuchnięte. Wszystko to jednak minie i wszelkie oznaki trudu porodu znikną z twarzy i ciałka Twojego Maleństwa. Już po kilku tygodniach stanie się on pięknym niemowlaczkiem z obrazka.
Dziecko mierzy od 50-60 cm z wyprostowanymi nóżkami, a jego waga to ok. 3500 gramów.
Nawet, jeśli teraz wydaje Ci się, że już zawsze będziesz w ciąży, długo wyczekiwany koniec jest już naprawdę blisko. Dla wielu kobiet poród kojarzy się jedynie z momentem wypchnięcia dziecka, ale tak na prawdę zaczyna się on wraz z pierwszymi skurczami i przebiega w kilku fazach. Dlatego też wyróżnia się następujące okresy porodu:
- I. okres – etap rozwierania, trwa od początku pierwszych skurczów do całkowitego rozwarcia szyjki macicy. Etap ten trwa najdłużej, a dokładny czas jego trwania jest kwestią bardzo indywidualną.
- II. okres – to czas wypychania i urodzenia dziecka, może trwać od kilkunastu minut do nawet 2 godzin.
- III. okres – to etap rodzenia tzw. popłodu, czyli łożyska, pępowiny i błon płodowych. Rozpoczyna się kilka minut po urodzeniu dziecka i przebiega bezboleśnie.
Poród to niesamowite wydarzenie zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego dziecka. Nikt wprawdzie nie wie, co dokładnie odczuwa dziecko w momencie narodzin, jednak niespodziewane przejście ze znanego, ciepłego, przytulnego otoczenia do nieznanego obcego środowiska musi być bardzo silnym przeżyciem. Badania naukowe wykazały nawet, że wspomnienie porodu ukryte jest w podświadomości każdego człowieka. Dlatego warto w miarę możliwości zadbać, by w trakcie porodu światło było przytłumione, a głosy ściszone. Najlepiej, żebyś zaraz po porodzie mogła przytulić swoje dziecko. Noworodek czując Twoje ciepło i słysząc bicie Twojego serca poczuje się dużo bezpieczniej w nowym świecie. Istnieje bowiem przypuszczenie, że łagodne i harmonijne narodziny pozytywnie wpływają na rozwój osobowości dziecka.
Kobiety, które bardzo boją się bólu związanego z porodem coraz częściej zastanawiają się nad znieczuleniem zewnątrzoponowym. Znieczulenie to zmniejsza odczuwanie bólu o ok. 70% i podane w odpowiedniej dawce nie zaburza przebiegu porodu (kobieta odczuwa skurcze parte i może współpracować z położną) oraz nie wpływa negatywnie na dziecko. Znieczulenie podaje się, gdy rozwarcie wynosi min. 2 cm, a główka dziecka prawidłowo wstawia się w kanał rodny. Na zastosowanie ZZO jest już za późno, gdy rozwarcie jest większe niż 7cm i kobieta przekroczyła granicę największego bólu (tzw. kryzys 7. centymetra).
Lekarz anestezjolog wykonuje nakłucie okolicy krzyżowej i do przestrzeni zewnątrzoponowej wprowadza cienki cewnik, przez który podaje leki znieczulające. Zabieg trwa 10-15 min, a działanie leków zauważalne jest już po ok. 20 minutach.
Wskazaniem do znieczulenia zewnątrzoponowego jest:
- uśmierzenie bólu rodzącej,
- przedłużający się poród w wyniku dystocji szyjkowej (gdy szyjka macicy w pierwszym okresie porodu nie rozwiera się prawidłowo),
- znieczulenie przy trakcji próżniowej, operacji kleszczowej, ręcznej kontroli macicy, cięciu cesarskim,
- poprawa przepływu łożyskowego w przypadku nadciśnienia u matki.
ZZO nie należy wykonywać, gdy u kobiety rodzącej występują m. in. choroby neurologiczne, zaburzenia krzepnięcia, stany zapalne w miejscu wkłucia lub uczulenie na środki miejscowo znieczulające. Znieczulenie zewnątrzoponowe, jak każda interwencja medyczna, może wiązać się z pewnymi powikłaniami. Może się zdarzyć, że ZZO nie będzie skuteczne i ból porodowy nie ustąpi. Znieczulenie może też nagle przestać działać, co spowoduje, że skurcze będą nad wyraz bolesne. Jednak z drugiej strony po znieczuleniu skurcze mogą być słabsze, przez co niezbędne może być podanie oksytocyny. Jeżeli znieczulenie zastosuje się zbyt wcześnie, to może dojść do spowolnienia porodu. Po porodzie, gdy lek przestanie działać, może pojawić się silny ból szytego krocza oraz bardzo silny ból głowy.
Wody odchodzą, ale czy aby na pewno? Zdenerwowana jadę do lekarza. Tak, to są wody, jedziemy rodzić! Godzina 14 -ta – oksytocyna, czuję małe skurcze, o 16-tej skurcze są już silne. Ja naprawdę rodzę, to już nie jest fałszywy alarm, to się naprawdę dzieje! Przez zaciśnięte z bólu zęby uśmiecham się do męża, jeszcze kilka godzin i nasz syn będzie z nami. Adaś przyszedł na świat o godzinie 20 :00!Agnieszka z Bydgoszczy, mama Adasia