Przyjęcie przez partnerów i rodzinę wiadomości o tym, że urodzi się chore dziecko ma swoje etapy. Jako pierwsi o smutnej diagnozie informowani są rodzice dziecka. To na nich spada największy ciężar i ból tej sytuacji. Specjaliści wyróżnili pięć faz wychodzenia z kryzysu po otrzymaniu wiadomości o nieuleczalnej chorobie dziecka.
Zazwyczaj pierwszą reakcją jest szok i niedowierzanie. To bardzo trudny etap, najczęściej związany jest z silnymi emocjami, płaczem i wielkim bólem. Bywa także, że małżeństwa przechodzą kryzys w tym momencie, nie potrafiąc poradzić sobie z tak trudną sytuacją. Zaleca się, aby rodzice nie bali się poprosić o wsparcie specjalistów, psychologów. W takim przypadku osoby z zewnątrz mogą ułatwić rodzicom funkcjonowanie w najtrudniejszych dla nich chwilach.
Po etapie wielkiego szoku najczęściej pojawia się faza rozpaczy. To czas, w którym rodzice przeżywają wielki żal, są przesiąknięci smutkiem i bólem sytuacji. W tym momencie nadal nie potrafią pogodzić się z sytuacją, która ich spotkała. Jeśli na tym etapie rodzice nie otrzymają wsparcia od bliskich, poczucie osamotnienia będzie pogłębiało ich stany przygnębienia.
Trzecim etapem jest faza pozornego przystosowania się. To czas, w którym rodzice nabierają sił próbując zaradzić sytuacji i sprostać bardzo trudnemu zadaniu, jakie przed nimi stoi. To także czas, w którym ulegają licznym mechanizmom obronnym. Rodzice zaczynają podejmować pierwsze kroki, aby pokonać niepełnosprawność, czy upośledzenie dziecka,ale tak naprawdę nadal nie są pogodzeni z sytuacją. Przykładem zachowania osób będących w trzeciej fazie jest zakładanie przez rodziców chorych dzieci ośrodków rehabilitacyjnych, szkół integracyjnych, czy placówek wychowawczych.
Często rodzice poddając się mechanizmom zaprzeczania, usilnie wierzą, że ich dziecko wyzdrowieje, choć ma chorobę nieuleczalną. Wówczas niezwykle ważne jest wsparcie rodziny. Jeśli w tym momencie rodzice pozostają sami z problemem jaki ich spotkał, mogą cofnąć się do fazy depresyjnej lub silniej przeżywać mechanizm projekcji. Osamotnieni rodzice, chcąc ulokować gdzieś swoją złość i ogromny żal, szukają winnych choroby dziecka. Najczęściej obwiniają lekarzy, Boga lub siebie nawzajem. Narasta w nich frustracja i złość.
Ostatnim etapem jest konstruktywne przystosowanie się. To najbardziej dojrzały moment w przyjmowaniu informacji przez rodziców. Dopiero w tym momencie można mówić o pogodzeniu się z sytuacją i o możliwości podejmowania budujących działań. Rodzice zaczynają przeżywać coraz więcej pozytywnych emocji, potrafią już odczuwać radość z opieki nad dzieckiem. Zaczynają doceniać życie i los jaki ich spotkał, widzieć w tym pozytywne strony i cieszyć się każdym dniem spędzonym z dzieckiem.
Rodzice, którzy dowiadują się o niepełnosprawności dziecka mają prawo do szoku, smutku, złości, frustracji i lęku. Wszystkie te emocje są naturalną konsekwencją w tak trudnej sytuacji. Aby szybciej wyjść z kryzysu watro skorzystać z pomocy psychologa. Szczególnie zaleca się to rodzicom, którzy nie mają wsparcia rodziny. Jednak ostatecznym lekarstwem i tak pozostaje czas. Ponieważ dopiero z czasem rodzice potrafią w pełni pogodzić się z chorobą i zacząć normalnie funkcjonować. Podobnie dopiero z czasem potrafią szczerze cieszyć się życiem będąc całkowicie pogodzonymi.