Możemy wykorzystać to urządzenie do zabiegów na samym płodzie i do zabiegów na łożysku w zespołach przetoczeniowych bliźniąt, kiedy chodzi o rozdzielenie krążenia dwóch bliźniąt, tak żeby sobie nawzajem nie przeszkadzały i żeby razem współmiernie rosły. W sytuacjach takich zespołów przetoczeniowych jedno z bliźniąt jest dawcą, drugie biorcą i wtedy dochodzi do nieprawidłowego krążenia i w tych przypadkach śmiertelność obu bliźniąt może dojść nawet do 60 procent” – tłumaczy szef Kliniki Położnictwa AMG prof. Krzysztof Preis.
Jak wyjaśnia profesor, urządzenie przekazuje, poprzez włókno, światło laserowe dzięki specjalnej prowadnicy do jamy macicy. Operację przeprowadza się pod kontrolą kamery, którą również wprowadza się do jamy macicy, i USG.
Zabieg wykonywany w takich przypadkach - jak przekonuje prof. Preis - jest najprostszą i najbezpieczniejszą metodą, trwa kilka minut, a dzięki niemu daje się szanse na przeżycie obydwu dzieciom.
„Ocenia się, że w Polsce około 80 do 120 kobiet rocznie wymaga wykonania takiego zabiegu” – informuje profesor. Jak zaznacza, zespół przetoczeniowy występuje w około 10 procentach ciąż mnogich.
Gdańska klinika jest jedynym miejscem w kraju, gdzie wykonuje się takie zabiegi.
„Ze względu na nasze długoletnie doświadczenie w zakresie chirurgii płodowej konsultant krajowy do spraw położnictwa i ginekologii wytypował Klinikę Położnictwa w Gdańsku do wykonywania tych zabiegów. Wiem, że inne ośrodki w Polsce też się przygotowują do tego. (...) W Europie nasz ośrodek jest trzecim lub czwartym” – podkreśla prof. Preis. Dodaje, że do tej pory pacjentki z Polski były operowane w Belgii.
„Wykryć tę wadę można dzięki badaniu ultrasonografem dopplerowskim, bo tylko taki ma możliwość oceny czy wykrycia dysproporcji krążenia. Cały problem polega na tym, żeby wykryć to, zanim pojawi się duża rozbieżność masy bliźniąt, zanim pojawią się wtórne powikłania nieprawidłowego krążenia, zanim te dzieci zaczną cierpieć” – wyjaśnia profesor.
Zabieg wykonuje się, podobnie jak większość zabiegów wewnątrzmacicznych, pomiędzy 18 a 25 tygodniem ciąży.
„Możemy koagulować pępowinę płodu, tak zwanego płodu bezsercowego, to jest szczególna forma ciąży mnogiej, gdzie musimy dokonać zamknięcia krążenia; mamy w dalszych planach zabiegi, które już próbowaliśmy wykonywać, ale niestety brak tego urządzenia laserowego uniemożliwiał nam to, np. udrażnianie dróg moczowych w niektórych wadach u płodu” – mówi prof. Preis, wymieniając inne zastosowania nowego urządzenia.
Nowy laser kosztował prawie 200 tys. zł. Większość tej kwoty wyasygnowały władze Gdańska.