Ktoś powiedział, że jeśli nie zje obiadku, to zabierze je „dziad”, ktoś inny wystraszył niby dla żartu, a jakiś pies przeraźliwie na nie szczekał...Chyba nie ma dziecka, któremu nie przydarzyłyby się przypadki, które stają się powodem jego lęków. Staracie się ustrzec swoją pociechę przed podobnymi doświadczeniami, jednak tak naprawdę sami wiecie, że nie sposób ich zupełnie wyeliminować z codziennego życia.
Czego się boi?
Dziecko w czasie swojego rozwoju musi przejść przez pewne fazy stanów lękowych. Każde dziecko od czasu do czasu czegoś się boi i jest to zupełnie naturalne. Pewne lęki pojawiają się i znikają w określonym porządku i choć oczywiście cechuje je duża indywidualność, to jednak można pokusić się o ich zestawienie.
Dziecko 2-letnie
- strach przed różnymi dźwiękami - odgłosem pociągu, ciężarówki, grzmotu, spłukiwania wody w toalecie, odkurzacza,
- strach przed ciemnymi kolorami, dużymi przedmiotami, pociągami, kapeluszami,
- lęki przestrzenne - przeprowadzka do nowego domu, łóżeczko w nowym miejscu, lęk przed wpadnięciem do studzienki ściekowej,
- lęki związane z ludźmi - wyjazd matki, jej nieobecność w porze zasypiania,
- strach przed deszczem, wiatrem, dzikimi zwierzętami.
Dziecko 2,5-letnie
- lęki przestrzenne - strach przed ruchem lub przesuwaniem przedmiotów, przed nieoczekiwanymi relacjami przestrzennymi (np. gdy ktoś wchodzi do domu innymi drzwiami),
- strach przed zbliżającymi się dużymi przedmiotami (np. nadjeżdżającą ciężarówką).
Dziecko 3-letnie
- przewaga lęków wizualnych - lęk przed starymi, pomarszczonymi ludźmi, maskami, „czarownicami”,
- strach przed ciemnością, zwierzętami,
- strach przed policją, włamywaczami, wieczornym wyjściem rodziców.
To naturalne
Jeśli widzicie, że wasze dziecko boi się jeździć windą, ma lęk wysokości czy boi się psów, to nie wsadzajcie go na siłę do windy, nie zabierajcie na najwyższą górę i nie każcie głaskać psa. W większości przypadków taka terapia szokowa wcale nie pomaga, choć wielu rodziców jest zdania, że to najlepsza metoda. Lęk waszego dziecka nie jest czymś złym i godnym potępienia. To naturalna reakcja w odpowiedzi na to, co dziecku wydaje się niebezpieczne, co - w jego mniemaniu - może wyrządzić mu krzywdę. Dlatego więc postarajcie się uszanować naturalny odruch waszego dziecka, jakim jest unikanie tego, co wzbudza strach. Z reguły, nawet bez waszej pomocy, maluch po prostu z tego wyrośnie. W miarę upływu czasu jego sposób postrzegania świata zmienia się, rzeczywistość staje się coraz bardziej zrozumiała i mniej przerażająca. U normalnego, zrównoważonego dziecka lęki mają na ogół krótki żywot.
Co możecie zrobić?
Najlepiej sprawdza się metoda małych kroków. Jeżeli wasze dziecko boi się wysokości, zabierzcie je najpierw na niewielką górkę. Jeżeli boi się morza czy jeziora, pozwólcie popluskać się w domowym baseniku. Nie okazujcie jednak zniecierpliwienia, jeśli wasz maluch nie pokona swoich lęków tak szybko, jak wy byście tego oczekiwali. Cierpliwości! Oto kilka rad, które pomogą i wam, i dziecku w pokonywaniu jego lęków.
Gdy dziecko się boi, nie wolno:
- wyśmiewać jego lęków,
- zawstydzać go przed innymi,
- zmuszać do przełamania strachu, dopóki nie jest na to gotowe,
- niecierpliwić się,
- obwiniać dziecko lub siebie samych,
- traktować lęki jako coś złego lub nienormalnego.
Gdy dziecko się boi, powinniście:
- zrozumieć jego lęk,
- pamiętać, że z tego wyrośnie,
- pozwolić, by dziecko przez pewien rozsądny czas unikało sytuacji będącej przyczyną leku, nim podejmie próbę oswojenia się z nią.