Już mówię!
Dotychczas było tak, że to wy mówiliście - właściwie bez końca. Wasz potomek najpierw radośnie głużył, potem gaworzył, by wreszcie powiedzieć upragnione „mama” i „tata”. Wiedzieliście jednak, że do wspólnych pogawędek jeszcze daleka droga. W drugim roku życia następuje długo wyczekiwany przełom: wasze dziecko zaczyna łączyć poszczególne wyrazy w pierwsze, proste zdania. Proces ten zaczyna się około 18. miesiąca życia. Początkowo zdania są krótkie i często niepoprawne gramatycznie, ale równocześnie ich komunikat jest bardzo jasny. „Jeszcze mleka”, „Usiąść krzesło” czy „Piesek hau” mimo swej prostoty doskonale naprowadzają na to, co chce nam przekazać dziecko. Oczywiście w niektórych sytuacjach zrozumienie wypowiedzi jest niemożliwe bez odpowiedniego kontekstu, ale ten przecież zawsze podsuwa nam samo życie, np. fraza „mama skarpetka” może oznaczać zarówno „mamo, to jest twoja skarpetka”, jak i „mama zakłada mi skarpetkę”.
Rozwój mowy u każdego dziecka przebiega bardzo indywidualnie. Przeciętny dwulatek dysponuje już dwustu słowami. Są dzieci, które używają w tym wieku zaledwie kilku słów, jak i takie, które znają ich już nawet pięćset i więcej. Najczęściej wszelkie tego typu zaległości wyrównują się do 3. roku życia. Trzylatek ma w swoim repertuarze już nawet tysiąc słów.
Jak możecie pomóc?
Każdego rodzica rozpiera duma, gdy wypowiedzi jego dwulatka spotykają się z uznaniem lub zachwytem oczarowanych słuchaczy. Jeśli chcecie wesprzeć rozwój mowy waszego dziecka i nie wiecie, jak to zrobić, zaskoczy was prosta rada: poprzez rozmowę. To ona jest najlepszą metodą na „rozgadanie” malucha. Większość rodziców świetnie robi to zupełnie intuicyjnie. Możecie jednak zastosować kilka sztuczek, które dodatkowo będą stymulować rozwój mowy waszej pociechy.
Rozwijaj wypowiedź dziecka
Jeśli dziecko mówi: „Idzie piesek”, dodaj: „Tak, idzie piesek. To jest bardzo ładny, mały piesek. Spójrz, jak wesoło rusza ogonkiem”. Rozszerzając struktury użyte przez dziecko, sprawisz, że wkrótce samo zacznie je wzbogacać.
Wyrażaj się precyzyjnie
Wysławiaj się dokładnie, konkretnie. Jeśli chcesz pokazać dziecku kotka uciekającego na drzewo, nie mów tylko „Spójrz!”, ale sprecyzuj swój komunikat poprzez: „Spójrz! Biały kotek wspina się na drzewo. Ciekawe, czego tam szuka. Może chce złapać ptaszka?”.
Opisuj rzeczywistość
Niemal każda sytuacja dnia codziennego stwarza okazję do barwnego opisywania dziecku otaczającego nas świata. Pomoże ci w tym cała gama przymiotników. Jeśli więc zazwyczaj mówisz: „To jest domek”, powiedz raczej: „To jest mały, żółty domek z dużymi oknami i czerwonym dachem.”
Używaj bardziej złożonych zdań
Do niedawna uzasadnione było upraszczanie twoich wypowiedzi. Teraz jednak bez obaw możesz pozwolić sobie na formułowanie nieco dłuższych i bardziej złożonych wypowiedzi (np. „Pojedziemy naszym samochodem do marketu zrobić duże zakupy.”), dwu- a nawet trzystopniowych poleceń („Podnieś proszę misia i postaw go na półce obok zajączka”) czy form czasu przeszłego („Już czytaliśmy tę książeczkę”). Wszystkie te zabiegi zmobilizują dziecko do rozumienia i posługiwania się ambitniejszymi strukturami.
Stawiaj dużo pytań
Zadawanie pytań dwulatkowi to również dobry sposób na aktywizowanie jego słownictwa. Pod warunkiem oczywiście, że nie są to jedynie pytania wymagające odpowiedzi „tak” lub „nie”. Spróbuj więc poznać opinię twojego dziecka, pytając: „Jak sądzisz, dokąd idą ci ludzie?” lub „Jak myślisz, dlaczego ten chłopczyk płacze?”.
Czytaj
Czytanie dziecku bardzo korzystnie wpływa na jego rozwój intelektualny i emocjonalny. Bajki nie tylko rozbudowują wyobraźnię, ale i uczą dziecko języka. Swojemu maluszkowi czytaj więc jak najczęściej i daj się ponieść drzemiącemu w tobie talentowi aktorskiemu.
Rozmawiajcie ze sobą
To doskonały trening nawet jeśli twoje dziecko nie bardzo jeszcze potrafi włączyć się w te rozmowy. Rozumie już jednak bardzo dużo i z czasem coraz aktywniej będzie brało w nich udział. Rozmawiajcie o wydarzeniach, które już były i które was jeszcze czekają, o wspólnej zabawie w piaskownicy, o ciekawych obserwacjach. Np. czekając na autobus rozmawiajcie o tym, kto do niego wsiada, jakiego koloru autobus podjechał, zapytaj dziecko, dokąd jego zdaniem jadą ci wszyscy ludzie, skąd wracają.
Zabawa
Zasada łączenia przyjemnego z pożytecznym doskonale sprawdza się i w tym przypadku. W czasie wspólnej zabawy masz mnóstwo okazji, by zachęcać dziecko do mówienia. Jedną z nich jest czytanie książek. Rób krótkie przerwy i, wskazując obrazki w książeczce, pytaj dziecko: „Co to jest?” albo „Co on robi?”. W ten sposób prowokujesz je do identyfikacji poszczególnych przedmiotów. Jeśli dziecku nie uda się poprawnie odpowiedzieć, nie krytykuj, tylko podaj prawidłową odpowiedź, np. „ To jest żyrafa. Ma cztery nogi i bardzo długą szyję. Widzisz?” albo „Spójrz, ten piesek szuka smacznej kości”. Możesz też pobawić się w przyimki: do/z, do góry/na dół i na/pod. Wystarczy wam do tego jedynie jakaś mała zabawka i np. pudełko po butach czy jakiś pojemnik. Postaraj się pokazać dziecku wszystkie możliwe warianty położenia zabawki, np. „Samochodzik był w pudełku, a teraz jest pod pudełkiem”.
Daj mu czas
Dziecko dużo szybciej nauczy się poprawnie mówić, jeśli będzie słuchać tego, jak mówicie, a nie tego, jak nieustannie je poprawiacie. Nauka języka to proces, który po prostu musi trwać. Mów do swojego dziecka poprawnie, ale pozwól jego słowom płynąć w naturalny sposób, także z błędami. Dobrym sposobem na językową korektę wypowiedzi twojej pociechy, jest powtarzanie jego słów w sposób poprawny, np. gdy dziecko mówi „Chce siedzieć na dywanu” powtórz „Chcesz siedzieć na dywanie, tak?”. Będziecie zadziwieni, jak szybko wasz dwulatek zamieni się w małego gadułę!