x Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Informacja o cookies

A A A

Poskromienie złośnika

data dodania: 17.05.2012

Informacje
Autor: Agnieszka Zimmermann
Data dodania: 17.05.2012

Tagi: dziecko wychowanie, złość, histeria, płacz, gryzienie, bicie

Źródła:
  1. Ilg F., Ames L., Baker S., „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy”, Wydawnictwo GWP, Gdańsk 2007,
  2. Murkoff H., Eisenberg A., Hathaway S., „Drugi i trzeci rok życia dziecka”, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2010.

Dziecko dostaje ataku furii: krzyczy, gryzie, przeklina, bije. Uspokajanie go nie przynosi żadnego efektu. Jak nauczyć dziecko radzić sobie z trudnymi emocjami? Co zrobić, aby skutecznie opanowało swoją złość?

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

Dwulatek oraz trzylatek rozumie, co się do niego mówi. Wie już, co mu wolno, a czego nie. Ma swoje potrzeby, jednak nie zawsze potrafi je wyrazić. Jego zasób słownictwa jest ograniczony, a tym samym nie potrafi wszystkiego nazwać. Bezsilność, jaką odczuwa w tej sytuacji, wyraża krzykiem, nerwami, złością. Nie wie jednak, że swoim zachowaniem może kogoś skrzywdzić.

Dlaczego dziecko się złości?

Twój maluch złością reaguje na zmęczenie i nadmiar bodźców. Czasem nawet drobnostka może wywołać atak histerii, np. klocki, które układa nie chcą się połączyć lub nie udaje mu się babka z piasku. Atakiem złości może również zareagować na zakaz z twojej strony, np. maluch chce wspiąć się na murek, mimo że mu nie pozwalasz.

- Dla najmłodszych dzieci powodem do gwałtownego wyrażania złości może być sytuacja, kiedy nie dostanie tego, czego chciało, kiedy się mu zabrania jakiegoś zachowania – wyjaśnia psycholog, Agnieszka Półtorak-Terpiłowska. - Powody mogą być w ocenie rodziców błahe, jednak w interpretacji dziecka może być to problem nie do rozwiązania. Wyrażanie złości może być też dla małego człowieka formą buntu przeciwko całemu światu – dodaje.

Złość jest emocją i jako takiej nie należy jej tłumić.

- Ani całkowite poddanie się złości, ani też jej tłumienie nie jest korzystne dla naszego zdrowia. Zachęcam do akceptacji całej tęczy uczuć dziecka, nazywania ich i nielekceważenia, a przede wszystkim do empatycznej obserwacji jego zachowań. Wtedy może uda nam się dostrzec, jakie bodźce czy sytuacje powodują niepożądane przez rodziców zachowania – podpowiada Półtorak-Terpiłowska.

Opanowanie przede wszystkim

Czasem, gdy widzisz naganne zachowanie swojej pociechy, sama masz ochotę krzyczeć. Pamiętaj jednak, że w przypadku złości malucha musisz panować nad swoimi emocjami i kontrolować sytuacje. Nie krzycz, bo możesz jeszcze bardziej zdenerwować dziecko. Gdy czujesz, że sama zaraz wybuchniesz, wyjdź do drugiego pokoju i weź głęboki oddech. Mów do dziecka spokojnym, ale stanowczym tonem.

- Najistotniejsze to przyjrzenie się temu zachowaniu i zastanowienie, czy plucie, gryzienie, bicie jest spowodowane złością, frustracją, smutkiem czy też inną emocją. Ważne też w jakim wieku jest dziecko. Często maluchy do trzeciego roku życia nie rozumieją, dlaczego nie mają bić czy kopać – mówi psycholog.

Możesz uprzedzić atak i uspokoić dziecko - gdy widzisz, że blisko mu do histerii, podejdź do niego, przytul. Możesz mówić mu do uszka łagodne słowa, np. „mamusia ci pomoże”. Możesz również zachęcić go do innej zabawy lub poczytać mu bajkę. Maluch przestanie myśleć o swoim zdenerwowaniu i o jego źródle, a o złości zapomni.

- Malucha do około 1,5 roku oprócz komunikatu słownego można po prostu wziąć na ręce i wyjść z nim do innego pomieszczenia, spróbować odwrócić uwagę. Dwulatkowi warto wprost, krótko powiedzieć, co nam się nie podoba w jego zachowaniu, czyli czego nie ma robić i zaproponować konkretnie, czym może się w danej chwili zająć – radzi Półtorak-Terpiłowska. - Dziecku trzyletniemu można poprzez bajkę lub opowiadanie dać do zrozumienia, że złość nie jest niczym złym, a przy okazji zaproponować różne sposoby jej wyrażania i rozładowania. Dla starszych dzieci polecam książkę „Smok Lubomił i tajemnice złości” Wojciecha Kołyszko. Myślę, że jest ona cenną lekturą również dla dorosłych, którym też czasami trudno oswoić swoją złość.

Gdy maluch w ataku histerii podnosi na kogoś rękę, stanowczo zareaguj. Opanowanym tonem powiedz, że bicie sprawia ból, użyj argumentu: „rączki są do przytulania, a nie do bicia”. Dziecko musi dostać prosty i jasny komunikat zabraniający mu takiego zachowania.

Zastanów się, co wywołało u twojego malucha złość. Zezłościło się, ponieważ dałaś mu do zjedzenia jogurt, a ono chciało serek? Ubrałaś mu niebieskie spodenki, a ono wolało czerwone? Staraj się dać dziecku wybór. Maluch skupi się wówczas na podejmowaniu decyzji, a nie na złości. Będzie zadowolone, gdyż poczuje, że może mieć własne zdanie.

Strefa złości

Gdy maluch w czasie ataku histerii gryzie, przygotuj dla niego w miseczce starte marchewki lub żelowe gryzaki. Uprzedź go, że gdy się zdenerwuje i będzie chciał gryźć, ma wziąć do buźki te rzeczy.

Wyznacz maluchowi specjalną strefę (np. kącik pokoju), gdzie będzie mogło tupać, krzyczeć i złościć się. Umówcie się, że poza wyznaczonym obszarem dziecko będzie opanowane. W „kąciku złości” możesz ułożyć dziecku poduszki, w które mógłby uderzać pięściami.

Gdy histeria zdarzy się na dworze, wówczas możesz pozwolić maluchowi wchodzić i schodzić po schodach. Jeśli po drodze nie będziecie mieli schodów, zaproponuj maluchowi bieg na krótkim dystansie. Zmęczy się i zapomni o złości. Co robić, jeśli jednak i to nie pomoże?

- Warto aby każdy rodzic odpowiedział sobie na pytanie, cz ważniejsze jest dla niego wychowanie dziecka, czy wstyd przed oceną, spojrzeniami innych osób? - mówi psycholog. - W miejscach publicznych rodzice często właśnie z powodu wstydu zachowują się mniej intuicyjnie albo zupełnie inaczej niż w domu. Dla dziecka taka niejednoznaczność komunikatów nie ułatwia zrozumienia ustalonych zasad. Dlatego, jeśli widzimy, że złość dziecka staje się agresją, na którą my się nie godzimy, a maluch nie może się uspokoić, warto zabrać go w bardziej ustronne miejsce np. wyjść ze sklepu. Zachęcam, aby wziąć pod uwagę, że nie tylko nasze dziecko robi nam takie „niespodzianki” - podsumowuje.

Komentarze użytkowników