Dla jednych to sposób jasnego powiedzenia, gdy dziecko ma jeszcze zbyt mało włosów, by związać je w kucyk: „To nie chłopiec! To nasza córeczka”. - W dzisiejszych czasach przekłuwanie uszu dzieciom nie jest wcale takie rzadkie. Coraz więcej rodziców wybiera ten rodzaj przekłucia nawet zanim dziecko potrafi mówić - mówi Katarzyna Wróblewska, specjalistka ds. Marketingu i Sprzedaży gdyńskiej firmy Luxoro. - Większość ekspertów zgadza się z tezą, że przekłuwanie samo w sobie jest relatywnie bezbolesne, a w większości przypadków mniej bolesne niż zastrzyki, które otrzymuje dziecko.
Jeszcze za małe?
Większy strach niż sam ból wzbudza wśród rodziców ewentualność zakażenia, które u małego dziecka może wymknąć się spod kontroli. Szczególnie, że maluchy jeszcze nie potrafią wyraźnie zasygnalizować bólu czy swędzenia (niektóre mogą ciągnąć za ucho lub płakać), a tym samym infekcji możemy nawet nie zauważyć. Większość lekarzy doradza zatem przełożyć cały zabieg, aż dziecko skończy minimum cztery lata, a najlepiej około ośmiu.
Czystość przede wszystkim
Jeśli jednak zdecydujesz się na przekłucie uszu, skonsultuj się z pediatrą, który uświadomi ci ewentualne przeciwwskazania. Pamiętaj koniecznie o sterylnych warunkach, w jakich zabieg powinien się odbywać. Bo choć samo nakłucie trwać będzie ułamek sekundy, ważne, by nie pozostał on niemiłą pamiątką na lata. Oczywiście, możesz to zrobić sama w domu, ale pamiętaj, że bez wprawy trudno będzie ci przekłuć uszy kątem prostym i dodatkowo symetrycznie. Jeśli zdecydujesz się na pomoc fachowca, warto wcześniej porozmawiać z kosmetyczką, czy podejmie się przekłucia uszu małemu dziecku. Choć żadnej profesjonalistce nie powinno to sprawić problemu, nie każda ma dobry kontakt z dzieckiem.
Strzał czy nakłucie?
Do wyboru masz dwie metody – z użyciem pistoletu bądź tradycyjną z wykorzystaniem igły. W pierwszym przypadku kosmetyczka rozpocznie od zdezynfekowania płatków usznych i zaznaczenia na nich np. pisakiem miejsca na dziurkę. Do pistoletu wprowadzi kolczyk, po czym przykładając do ucha, przestrzeli ozdobę przez każdy z płatków.
W pistoletach wykorzystywane są specjalne kolczyki z drobnym oczkiem. Choć metoda przekłuwania pistoletem jest dość popularna, ma również sporo przeciwników. A wszystko dlatego, że pistolety są wielokrotnego użytku, co może zwiększać ryzyko zakażeń.
Może więc warto wybrać sterylną igłę? Zabieg zacznie się podobnie: od zdezynsekowania płatków usznych oraz zaznaczenia miejsca nakłucia. Płatek podtrzymany zostanie najpewniej szczypcami i przekłuty. Potem założony zostanie wysterylizowany kolczyk. Zwróć uwagę, by kosmetyczka miała założone jednorazowe rękawiczki.
Dbaj o swoją elegantkę
Nim uszy w pełni się zagoją, pamiętaj, by dbać o powstałe ranki.
- Miejsce przekłucia należy przemywać minimum dwa razy dziennie wacikiem lub pałeczkami kosmetycznymi nasączonymi solą fizjologiczną (choć niektórzy polecają tradycyjnie: spirytus salicylowy lub wodę utlenioną).
- W czasie kąpieli staraj się nie zmoczyć ucha dziecka zbyt mocno.
- Nie blokuj dostępu powietrza np. plastrami, dużymi słuchawkami.
- Unikaj basenu oraz sauny.
- Na początku zrezygnuj z wiszących kolczyków - dziecko może je wyrwać samo lub może to zrobić inny maluch.
Jeśli zauważysz jakikolwiek objaw infekcji: obrzęk, ropę, zaczerwienienie, tkliwość, strup, krwawienie, wybierz się do lekarza.
Jakie świecidełka wybrać?
Myśląc o zakupie biżuterii dla dziecka warto zwracać uwagę nie tylko na modę, ale i na bezpieczeństwo. - W chwili obecnej naszym pociechom dedykowanych jest wiele fasonów biżuterii, począwszy od pierścionków, po zawieszki, bransoletki i kolczyki. Szczególnie te ostatnie wymagają uwagi kupujących - dodaje Wróblewska. - Zapamiętanie kilku prostych zasad upewni nas, że nie tylko dziecko będzie modne, ale również biżuteria nie wyrządzi mu szkody. Upewnij się, że jej zakup będzie bezpieczny.
Największa obawa to wielkość kolczyka - rodzice boją się się, że małe świecidełko łatwo mogłoby trafić do buzi dziecka. - Podczas, gdy bransoletki dla dzieci są po prostu krótsze, to dziecięce kolczyki są wytwarzane inaczej niż kolczyki dla dorosłych - zaznacza Wróblewska ze sklepu www.luxoro.pl. - Zatem biorąc po prostu parę kolczyków, które zostały stworzone dla osoby dorosłej i zakładając je dziecku nie przekształcimy ich w kolczyki dziecięce. Elementami, które tworzą największą różnicę pomiędzy kolczykami dla dorosłych i dzieci są rozmiar i cechy bezpieczeństwa. Kolczyki dla dzieci są oczywiście fizycznie mniejsze niż dla dorosłych. I nie chodzi tu bynajmniej o design czy wielkość kamieni, ale o zapięcie. Sztyfty dla dorosłych będą zbyt długie dla dzieci, mogą wbijać się w główkę dziecka i powodować uszkodzenia. Natomiast dziecięce kolczyki będą zaprojektowane tak, aby komfortowo pasować.
Ważnym elementem odpowiedzialnym w kolczykach dla dzieci za bezpieczeństwo jest również fakt posiadania odmiennych zatyczek („baranków”) z tyłu kolczyka. Inaczej niż w kolczykach dla dorosłych będą bardzo gładkie i o mocnym zacisku. To nie tylko zapewni komfortowe dopasowanie do ucha, ale również ustrzeże przed ryzykiem połknięcia.