A A A

Twoje dziecko u dentysty

data dodania: 10.06.2011

Informacje
Autor: Agnieszka Zimmermann
Data dodania: 10.06.2011

Tagi: stomatolog, dentysta, wizyta adaptacyjna

Bajki, zabawa w domu lub wizyta adaptacyjna – oto sposoby, by pierwsze spotkanie z dentystą było dla dziecka bezbolesne – radzi stomatolog Beata Dąbrowska.

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

Bolący ząb dziecka, próchnica? - jaki jest najczęstszy problem, z którym rodzice maluchów przychodzą do stomatologa?

- Najczęściej zgłaszają się ze swymi dziećmi z powodu odłamania fragmentu jednego z przednich ząbków. Często pojawiają się też w celu leczenia widocznej próchnicy na zębach z przodu (tzw. próchnicy butelkowej) lub obejmującej już powierzchnie żujące zębów bocznych.

Czy to nie zbyt późno?

- To właśnie największy problem. Pierwszy kontakt z dentystą, gdy ząbek jest już mocno zniszczony, a może nawet boli, daje nam - stomatologom - małe szanse na pozostawienie pozytywnego skojarzenia u malucha.

Kiedy więc powinna mieć miejsce pierwsza wizyta u dentysty?

- Najlepiej, by odbyła się ona, gdy maluch ma od 18 miesięcy do 2 lat. Ewentualnie możemy wybrać moment, kiedy zaczynają się pojawiać pierwsze ząbki - zwykle siekacze na dole. Wtedy daje to nam szanse przekazania rodzicom wszelkich wskazówek na temat higieny. Dziecko zaś ma możliwość poznać nowe miejsce w przyjaznej atmosferze - bardzo ważne jest to pierwsze wrażenie.

Co zrobić, by było pozytywne?

Zdarza się, że rodzice straszą swoje dzieci dentystą, bólem, wizytą w gabinecie, szczególnie wtedy, gdy maluchy nie chcą myć zębów. Czasem słyszę „jak będziesz niegrzeczny to pójdziemy do dentysty i powyrywa ci zęby” - tak nam, dorosłym, w żadnym wypadku nie wolno robić. W ten sposób od początku kształtujemy uraz do wizyt kontrolnych i leczenia. Nie powinniśmy też oszukiwać naszych pociech mówiąc, że na pewno nie będzie bolało. Lepiej nawet wcześniej powiedzieć, że leczenie może troszkę boleć, ale tylko chwilkę, a potem ząbek będzie już zdrowy. Okłamywanie działa na krótką metę sprawie, że później dziecko nie będzie wierzyć ani rodzicom, ani lekarzowi.

Nie straszyć – czy to jedyny sposób, by przygotować pociechę do wizyty u dentysty?

Należy porozmawiać z dzieckiem, tłumacząc, że idziecie na spotkanie z nowym znajomym dentystą, który policzy zęby i sprawdzi, czy są zdrowe. Na tym etapie takie krótkie i rzeczowe sformułowanie wystarczy, resztę opowie lekarz podczas wizyty.

Można sięgnąć po zabawę?

Podobnie jak bawimy się w dom, szpital czy sklep, tak możemy pobawić się w dentystę. Dziecko z przyjemnością „wyleczy” zęby mamie czy tacie. Wystarczy do tego nawet łyżeczka do herbaty, by nią odsunąć policzek czy język, postukać w ząbek. Świetnym sposobem oswojenia z sytuacją leczenia zębów jest czytanie bajek. Dziecko słucha wtedy, jak ulubieni bohaterowie udają się do stomatologa. Pomocą służyć nam mogą np. „Kamyczek u dentysty”, „Julka poznaje świat. Idę do dentysty”, „Żyrafa Aldona idzie do dentysty”, „Mądra Zuzia idzie do dentysty”. Rewelacyjnie sprawdzają się również bajki terapeutyczne np. „Rycerz i jego giermek” czy „Benio u dentysty” Pawła Księżyka. Dziecko poznaje nowe, nieznane wydarzenia w bezpiecznej sytuacji, z rodzicem, w domu, przy swoich ukochanych zabawkach i oswaja się z nimi, zaczyna rozumieć, dlaczego dzieją się poszczególne czynności.

A może zabrać dziecko do stomatologa, kiedy sami idziemy z wizytą?

-To może być pomocne. Malec będzie obserwować, towarzyszyć nam lub np. starszemu rodzeństwu. Autorytet starszego rodzeństwa bądź rodzica zmniejszy obawy i zdopinguje dziecko. Polecam wybrać się z dzieckiem na tzw. wizytę adaptacyjną.

Jak ona wygląda?

- Wizyta adaptacyjna w gabinecie stomatologicznym powinna być dla dziecka ciekawym przeżyciem, które nie wiąże się z bólem. Ma ona na celu przyzwyczajenie dziecka do nowego otoczenia oraz nawiązanie lepszego kontaktu pomiędzy lekarzem i małym pacjentem. Pierwsze odwiedziny naszej placówki umożliwiają zapoznanie się z gabinetem stomatologicznym oraz personelem medycznym. W trakcie spotkania lekarz, często w formie zabawy, oswaja małego pacjenta z urządzeniami stomatologicznymi, demonstruje zasady działania nieznanych dla dziecka urządzeń i przedmiotów. Dzięki temu gabinet staje się dla niego miejscem kojarzonym z zabawą i mile spędzonym czasem. Po wizycie adaptacyjnej dziecko nie boi się już odgłosu wiertła czy ssaka, nie jest też dla niego dziwne światło utwardzacza. Pozornie zwykła zabawa w gabinecie pracuje nad zaufaniem dziecka i oswojeniem lęku.

Dzieci naprawdę mogą czuć się dobrze u dentysty?

- Pod warunkiem, że dobrze je przygotujemy, a na miejscu towarzyszyć im będą opiekunowie. Dziecko może przecież siedzieć na kolanach mamy lub taty, trzymając dłoń rodzica. Istnieje też możliwość włączenia ulubionej bajki malucha na monitorze nad fotelem. Zaś po każdej wizycie dzieci mają możliwość wybrania sobie drobnego upominku za dzielność, zachęcającego do ponownego odwiedzenia gabinetu stomatologicznego.

Rozmawiała Agnieszka Zimmermann

Beata Dąbrowska – lekarz stomatolog z kliniki HighDentalCare w Warszawie (ul. Biały Kamień 1, tel.22 243-65-65 , 606-60-71-71).

Komentarze użytkowników