Badania opublikowane w "Journal of the American Medical Association" przeprowadzone przez Eastern Virginia Medical School na ponad 28 tys. młodych ojców wykazały, że 10,4% z nich odczuwa stany depresyjne między pierwszym trymestrem ciąży partnerki, a pierwszym rokiem życia dziecka. To dwa razy więcej niż wynosi średni współczynnik depresji wśród męskiej populacji. Klasyczne objawy ojcowskiego "baby bluesa" to:
- przygnębienie
- zmęczenie
- problemy ze snem
- utrata apetytu
- irytacja
- poczucie beznadziei
Największe nasilenie obajwów pojawia się między trzecim a szóstym miesiącem życia dziecka, kiedy rodzice są zmęczeni ciągłą opieką nad niemowlęciem i ogarnia ich zniechęcenie. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na stan ojców jest to, czy ich partnerki również przeżywają depresję i jak jest ona silna. Ta korelacja jest na tyle znacząca, że jeżeli stwierdzi się depresję u jednego z rodziców, obserwacji powinien zostać poddany również drugi partner. Objawy "baby bluesa" są niestety często lekceważone, albo mylone ze zwykłym zmęczeniem wynikającym z opieki nad nowym członkiem rodziny. To błąd, gdyż depresję można i trzeba leczyć.
Jak radzić sobie ze złym stanem psychicznym?
Pierwszym krokiem jest oczywiście przyznanie, że ma się problem. Wielu mężczyzn na skutek presji społecznej, lub ze względu na charakter, nigdy nie pozwoli, by ktokolwiek dowiedział się o ich złym stanie psychicznym. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że depresja, zarówno Twoja, jak i partnerki może silnie wpłynąć na rozwój Waszego dziecka i obciążyć partnera. Dlatego warto się przełamać i porozmawiać ze specjalistą.
Aby uniknąć stanów depresyjnych warto ustalić z partnerką taki podział obowiązków, żeby każde z Was miało choć trochę czasu dla siebie, by móc wziąć relaksującą kąpiel, wyskoczyć z przyjaciółmi, czy po prostu się zdrzemnąć. Ale przede wszystkim – nie ma się czego wstydzić!