Po ogromnym wysiłku jakim bez wątpienia jest poród, kobieta zazwyczaj marzy o ciszy i spokoju. A tymczasem czekają ją kolejki gości, którzy nie mogą się doczekać, by zobaczyć maleństwo i złożyć gratulacje. Oczywiście nie ma problemu, kiedy młodzi rodzice mają ochotę na spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Co jednak w przypadku, kiedy tak nie jest? Jak odmówić im wizyty? Czy zrobić przyszywany uśmiech i z pokorą znosić kolejne odwiedziny, czy podziękować wszystkim za chęć przybycia przekładając wizytę na przyszły miesiąc?
Zazwyczaj w chwili, kiedy słyszymy w słuchawce telefonu głos rozradowanej cioci, która z wyraźnym zniecierpliwieniem pyta, kiedy może przybyć, by zobaczyć maluszka, ulegamy i uprzejmie zapraszamy w odwiedziny. Dlaczego to robimy, wcale nie mając na to ochoty? Trudno jest nam powiedzieć wprost, że nie chcemy ani wizyt, ani prezentów, ani nawet telefonów. Dlatego z grzeczności przygotowujemy kolejną kawę i ciasteczka dla przybyłych gości. Zupełnie niepotrzebnie. Kobieta w czasie połogu jest w stanie wyjątkowym - nie tylko jest jeszcze obolała po porodzie, ale przeżywa właśnie pierwsze momenty ze swoim dzieckiem. Nikt nie powinien zakłócać tych szczególnych chwil. Ten wyjątkowy czas powinien być zarezerwowany wyłącznie dla kobiety, partnera i dziecka, aby w pełni mogli nacieszyć się swoim szczęściem. Macie do tego prawo. To naturalne, że chcecie być teraz sami i nie macie ochoty na goszczenie ulubionych cioć, wujków, czy kuzynów.
Nie musicie na siłę ani przyjmować gości, ani wymyślać wyimaginowanych przyczyn odmowy. Jeśli po prostu przedstawicie prawdę w sposób spokojny i uprzejmy, z całą pewnością zostaniecie zrozumiani. Możecie powiedzieć, że jest do dla was szczególny czas i bardzo wam zależy, żebyście byli sami w tych chwilach. Ponadto kobieta może powiadomić rodzinę, że czuje się jeszcze obolała i zmęczona, i prosi zatem, aby odwiedziny przełożyć na przyszły miesiąc, kiedy nabierze sił. Taka argumentacja powinna się spotkać wyłącznie ze zrozumieniem. Przeciwna reakcja oznacza, że goście nie potrafią wczuć się w waszą sytuację. Być może dlatego, że sami nie mają dzieci ani wyobrażenia, jak wyglądają pierwsze dni z maluszkiem.
Spróbujmy jednak zrozumieć tę drugą stronę. Dziadkowie, najbliższa rodzina pragnie zobaczyć maleństwo. Trudno w nieskończoność odmawiać im wizyt. Jednak z dalszą rodziną i znajomymi możemy poczekać, aż dziecko będzie troszkę starsze. Wstrzymanie odwiedzin ma też znaczenie zdrowotne. Co prawda maleńkie dziecko, zwłaszcza jeśli kobieta karmi piersią, ma naturalną ochronę organizmu, mimo tego nie ma potrzeby narażania takiego maluszka na niepotrzebne przykrości i problemy zdrowotne.
Pamiętajmy, że każda kobieta reaguje inaczej. Dla jednych mam sama myśl o gościach jest istnym koszmarem, inne pieką ciasto kilka dni po porodzie i nie mogą się doczekać, kiedy będą mogły pokazać całemu światu swoją wielką radość. Tak właśnie działają hormony. Jedna i druga reakcja, choć tak odmienna, jest prawidłowa. Dajmy sobie do tego prawo i spróbujmy wyjaśnić rodzinie, jak się czujemy, jakie mamy potrzeby i poprośmy, aby to uszanowali. Jeśli będziemy uprzejmi i szczerzy, na pewno spotkamy się ze zrozumieniem.