A A A

Mity dotyczące karmienia

data dodania: 12.11.2010

Informacje
Data dodania: 12.11.2010

Tagi: karmienie piersią, niemowlę, noworodek

Źródła:
  1. Materiały udostępnione przez Fundację Mleko Mamy (www.mlekomamy.pl).

Zastanawiasz się, czy historie o karmieniu piersią, które przechodzą z pokolenia na pokolenie mają w sobie coś z prawdy? Czy opowiastki naszych mam i babć są mitami?

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

To MIT, że wielkość piersi ma wpływ na ilość i jakość pokarmu

Każda pierś ma zdolność wytwarzania mleka, którego ilość i jakość bynajmniej nie zależy od ich wyglądu zewnętrznego. Są kobiety, które z różnych powodów karmią tylko jedną piersią, która też jest w stanie wyprodukować dostateczną ilość pokarmu, aby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój! Mleko jest produkowane w kanalikach mlekowych gruczołu piersiowego, a nie w tkance tłuszczowej, a to właśnie jej większa lub mniejsza ilość wpływa na wielkość piersi. Małe piersi oznaczają jedynie mniej tkanki tłuszczowej w tym miejscu!

To MIT, że w pierwszych dobach po porodzie „nie ma pokarmu”

Pierwszy pokarm w piersiach pojawia się jeszcze w czasie ciąży! To właśnie SIARA. Jest jasnożółta (czasem nawet pomarańczowa!) i jest jej zwykle kilka kropel. Dla noworodka to jest naprawdę wystarczająca ilość. Siara utrzymuje się do 4 - 5 dni po porodzie. Zawiera więcej białka, mniej tłuszczu i cukru (galaktozy). Zawiera bardzo ważne przeciwciała, których organizm dziecka jeszcze nie produkuje oraz globulki tłuszczowe ułatwiające trawienie dziecku i stanowiące naturalną ochronę układu pokarmowego. Siarę traktuje się przede wszystkim jako czynnik budujący odporność dziecka. Dopiero po 4-5 dobach pojawia się dojrzały pokarm kobiecy, którego skład jest zmienny, dostosowany do rosnących potrzeb dziecka.

To MIT, że pokarm jest biały

Kolor mleka zmienia się w zależności od czasu trwania laktacji i czasu trwania karmienia. Pierwszy pokarm czyli siara jest żółtawy, a dojrzałe mleko ma różne „odcienie białego”.

Kolor zmienia się również w trakcie trwania karmienia. Na początku wypływa mleko I fazy - bardzo „rozwodnione”, czasem przezroczyste, a czasem nawet niebieskawe! Po kilku minutach, gdy zaczyna się faza II pokarm staje się biały. Pod koniec karmienia, gdy zawartość tłuszczu w pokarmie jest najwyższa, mleko może przybrać kolor żółtawy.

To MIT, że nie wolno karmić dziecka częściej niż co 3 godziny

To przekonanie funkcjonuje najczęściej pośród babć, które doskonale pamiętają czasy „odżywek” dla niemowląt, podawanych zgodnie z zaleceniami producenta właśnie nie częściej niż co 3 godziny. Tymczasem każde dziecko ma indywidualne potrzeby biologiczne i nie można go „nastawić” na karmienie w określonych godzinach. Dzięki temu, że pokarm w piersiach jest łatwo dostępny i gotowy do spożycia w każdej chwili, należy karmić dziecko tak często jak tego potrzebuje, kierując się miłością i dobrem dziecka. Pamiętaj jednak, aby przerwy w karmieniu nie były rzadsze niż 3 godziny w dzień i 4 godziny w nocy. 

To MIT, że karmienie piersią musi boleć, a brodawki są zawsze uszkodzone

W większości przypadków karmienie piersią nie boli. Jeżeli pojawia się ból podczas karmienia to ma swoje uzasadnione przyczyny. Zwykle wynika to ze złego przystawienia dziecka do piersi, które należy jak najszybciej skorygować, ponieważ ból podczas karmienia prawie zawsze prowadzi do uszkodzenia brodawek i tym samym do jeszcze większego bólu. A to z kolei jest zwykle pierwszym krokiem ku „nie karmieniu”.

To MIT, że po 6 miesiącach karmienia pokarm staje się bezwartościowy

Mleko kobiece nigdy nie jest bezwartościowe, gdyż przyswajalność składników pokarmowych z pokarmu z piersi jest znacznie wyższa, niż z pokarmu sztucznego podawanego „zamiennie”. Natomiast dla rocznego dziecka nie może on być jedynym pożywieniem, gdyż potrzebuje ono już pokarmu stałego i powinno zacząć jeść „dorosłe” potrawy, przygotowany w sposób lekkostrawny. Poza tym pokarm kobiecy ma ochronne działanie, w przypadku alergii pokarmowych oraz nadal zawiera wiele przeciwciał, chroniących dziecko przed infekcjami.

To MIT, że należy wydłużać przerwy pomiędzy karmieniami, aby dać czas na wyprodukowanie odpowiedniej ilości pokarmu

Warto wiedzieć, że mechanizm produkcji pokarmu uzależniony jest od stężenia prolaktyny – hormonu odpowiedzialnego za produkcję pokarmu. Hormon ten jest wytwarzany wtedy, gdy dziecko ssie pierś. A więc im częściej i dłużej ssie, tym więcej prolaktyny i tym samym więcej pokarmu jest wyprodukowane w piersiach. W czasie wydłużanych przerw między karmieniami pokarm się nie wytwarza. Natomiast dzięki temu, że dziecko ssie tyle, ile potrzebuje w danej chwili, nie ma nadprodukcji mleka i niepotrzebnego przepełnienia piersi pokarmem „na zapas”.

To MIT, że dziecko karmione piersią trzeba dopajać

Idealny skład Twojego pokarmu oraz jego zdolność do dostosowania się do potrzeb dziecka zabezpiecza Ciebie i Twoje dziecko „na każdą ewentualność” – upały, suche powietrze w pomieszczeniach. W takich sytuacjach I faza pokarmu (mleko zawierające więcej wody) zwykle „wydłuża się” – a dziecko pije krócej i częściej. Podanie w takiej sytuacji herbatki do picia zamiast piersi, powoduje u dziecka mniejszą ochotę na pierś, co z kolei prowadzi do spowolnienia laktacji.

To MIT, że gdy zrobi się zastój należy piersi masować lub bandażować

Nigdy nie wolno tego robić! Takie działanie przynosi tylko negatywne skutki, już nie mówiąc o tym, że jest bardzo bolesne. Uciskanie piersi, w której znajduje się zalegający pokarm może doprowadzić do uszkodzenia pęcherzyków mlecznych i przewodów, co może spowodować utworzenie się ropnia.

Komentarze użytkowników