A A A

Niechęć do karmienia piersią

data dodania: 15.10.2010

Informacje
Autor: Magdalena Połowińczak
Data dodania: 15.10.2010

Tagi: karmienie piersią, problemy w połogu, niemowlę, noworodek

Źródła:
  1. Murkoff H., Eisenberg A., Hathaway S., „W oczekiwaniu na dziecko”, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2007,
  2. Ilg F., Ames L., Baker S., „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy”, Wydawnictwo GWP, Gdańsk 2007.

Niechęć do karmienia piersią okazuje się być częstym problemem. Dlaczego tak się dzieje, że młoda mama rezygnuje z możliwości wytworzenia niepowtarzalnej i jedynej więzi z dzieckiem, której inne mamy mimo, że bardzo pragną, nie mogą doświadczyć?

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

Niedawno urodziłam córeczkę. Moje wyczekane i wymodlone maleństwo. Niestety po porodzie wpadłam w depresję. Nie potrafię zmusić się do karmienia piersią. Kilka razy przystawiłam Amelkę do piersi, ale robiłam to z wyrzutów sumienia, że nie jestem jak większość matek. Czy to oznacza, że jestem złą matką? Czy można w ogóle zrezygnować z karmienia piersią?

(Zaniepokojona mama dwutygodniowej Amelki)

Sytuacja mamy Amelki nie jest rzadkością. Coraz częściej zdarza się, że kobiety nie chcą karmić piersią, czują zniechęcenie, a nawet odrazę. Trudność zlokalizowania źródła takiej blokady, wpędza mamy w wyrzuty sumienia. Specjaliści są zgodni co do znaczenia i korzyści płynących dla dziecka z naturalnego karmienia. Zatem świadoma rezygnacja z niego kojarzy się z wyrządzaniem krzywdy własnemu dziecku. Pomimo tego trudno znaleźć złoty środek pomiędzy społecznym naciskiem, a wewnętrznym rozdarciem.

Skąd się bierze niechęć do karmienia piersią?

  • Powodem może być brak akceptacji samej fizjologii karmienia piersią. Matka nie czuje wówczas magii karmienia, czy radości z bliskości z dzieckiem. Wręcz przeciwnie, kontakt ten kobiety mogą postrzegać jako prymitywny i nieprzyjemny.
  • Może to być także związane (na poziomie świadomym lub nieświadomym) z ograniczeniem swobody, jakie niesie za sobą karmienie. Wyjście na cały dzień z domu bez maleństwa wiąże się z odciąganiem pokarmu laktatorem. To z kolei kojarzy się jako problematyczne i uciążliwe. Inną kwestią jest konieczność nocnego nakarmiena, co dla kobiety pracującej może być bardzo męczące.
  • Niektóre matki odczuwają intensywny ból podczas karmienia. Może to wynikać z nieprawidłowego dostawienia dziecka do piersi, ale bolesność może mieć też podłoże psychiczne.
  • Są kobiety, które mają nadwrażliwość na różne bodźce płynące z zewnątrz. Tzw. sensoryzmy są zauważalne u osób, które nie tolerują danej aktywności sensorycznej. Może to być nadwrażliwość na dotyk, u matek objawiająca się w niechęcią do karmienia piersią.
  • Ponadto mamy, zwłaszcza te, które mają pierwsze dziecko nie wiedzą jak poradzić sobie z tego typu problemami. Nie dostają ani lekarskiej, ani położniczej pomocy Najczęściej zostają zbywane poradą, że „z czasem się przyzwyczają”.

Pozostaje pytanie: co w przypadku, kiedy czas jednak nie pomaga, a nawet wzmaga niechęć?

  • Przede wszystkim warto zastanowić się skąd bierze się niechęć przed karmieniem. Jeśli przyczyna tkwi w czynnikach zewnętrznych, takich jak nieprawidłowa pozycja przy karmieniu lub zbyt intensywne ssanie mleka przez dziecko, można w bardzo prosty sposób temu zaradzić. W takim przypadku warto zgłosić się do położnej, opowiedzieć kiedy karmienie sprawia ból, a kiedy jest nieprzyjemne. Specjalista pomoże dobrać odpowiednią pozycję i podpowie jak prawidłowo dostawiać maleństwo do piersi.
  • Jeśli jednak źródło problemu tkwi głębiej, dobrze jest z kimś porozmawiać. Jeśli mama zostaje z dylematem sama narastające wyrzuty sumienia będą coraz bardziej dokuczliwe. Być może rozmowa z mamą, której temat nie jest obcy lub koleżanką pomoże zrozumieć i rozwiązać problem.
  • Można także poprosić o pomoc psychologa.

Czy to oznacza, że jestem złą matką?

Absolutnie nie. Karmienie piersią jest korzystne dla dziecka ze względu na wartości odżywcze i możliwość wytworzenia więzi. Jednak mleko modyfikowane, choć nie wpasowuje się tak idealnie w układ trawienny maleństwa, również pozwala na prawidłowy i zdrowy rozwój dziecka.

Z kolei bliskość i więź można wytworzyć na wiele innych sposobów. Np. często przytulając dziecko, całując je, głaszcząc, odpowiadając czułością na jego płacz czy śpiewając mu kołysanki. Nie ma powodu do obaw, że dziecko nie karmione piersią będzie miało zaburzony rozwój emocjonalny, jeśli tylko zadbamy aby doświadczało bliskości, bezpieczeństwa i ciepła w inny sposób.

Pamiętaj!

To, że nie karmisz dziecka piersią, nie przeszkadza w byciu dla niego najwspanialszą mamą na świecie.

Komentarze użytkowników