Trudno będzie psu zaakceptować fakt, że nie będzie już w centrum uwagi – nie powinno was to dziwić. Choć nowo narodzona pociecha nieprędko zwróci na niego uwagę, a do czasu zawiązania głębokiej przyjaźni potrzeba będzie jeszcze trochę czasu, czworonóg będzie malucha bacznie obserwował – czując zagrożenie dla swojej pozycji i zwyczajną zazdrość. Dlatego właśnie warto przygotować pupila na przybycie noworodka do domu.
Do porodu przygotuj także psa
- Przyznaję, że przez te zamieszania związane z przygotowaniami do pierwszego porodu nasz Kundel, ukochany jamnik długowłosy zszedł dla mnie na drugi plan – opowiada Magda Kozłowska z Pruszkowa. - Zajmowałam się wtedy pakowaniem torby do szpitala, przeglądaniem poradników, szykowaniem pokoiku dla syna, rozmowami z mamą. Próbowałam się też relaksować. Dlatego Kundlem zajmował się mąż. Nasz pupil nigdy nie sprawiał problemów. Wiadomo, przekomarzał się raz na jakiś czas, jak większość psiaków, ale bardzo garnął zarówno do dorosłych, jak i do dzieci, więc byliśmy spokojni o to, że naszego synka przyjmie przyjaźnie.
Tak się jednak nie stało. - Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy po powrocie żony ze szpitala psina przyjęła naszego Marka wrogo. Kundel wyglądał na wielce obrażonego. Oszczekał go też należycie. Nie przyszło nam przez myśl, by przygotować się w jakiś specjalny sposób – dodaje Andrzej Kozłowski. - Gdy patrzymy na to z perspektywy czasu, wiemy, że mogliśmy go przynajmniej odzwyczaić od spania z nami. Nasze łóżko zaczął przecież dzielić z nami synuś, a psiak wrócił na swój kocyk.
Nim maluch pojawi się w domu
Choć czworonóg nie musi być niebezpieczny dla dorosłego, może być dla dziecka. Jeśli jest rozbrykany, warto zainwestować w szkolenie. Takie nauki nie zmienią jego charakteru, ale sprawią, że będzie spokojniejszy, bardziej przewidywalny, a tym samym bezpieczniejsze dla malucha. Należy też psa zaszczepić i odrobaczyć.
Zawczasu dobrze przyzwyczajać zwierzę do obecności dzieci. Zaznajamiają się z ich widokiem oraz odpowiednimi zachowaniami. Jeśli twoi znajomi z małymi dziećmi zgodzą się, aranżuj częste spotkania, pozwalaj czworonogowi podchodzić do maluchów, pod ciągłą kontrola bawić się, wąchać i lizać. - Przy drugim synku, Pawle, było znacznie łatwiej. Kundel był już przyzwyczajony choćby do płaczu małego, do tego, że często trzymamy go na rękach i że na spacer wychodzimy już nie tylko z nim, ale i z wózkiem. To pomogło – wspomina Magda Kozłowska.
Choć urządzacie pokoik dla dziecka, jesteście świadomi, że prędzej czy później pozwolicie maluchowi na sen w waszym łóżku. Także czworonoga należy do tego przygotować, szczególnie, jeśli przyzwyczajony był do drzemek w pościelach.
Jeśli chcecie nauczyć psa spać osobno, zacznijcie od urządzenia wygodnego posłania z ulubioną (choćby waszą) poduszką. Miejsce to musi być niedostępne dla dziecka, także raczkującego – mały raczkujący intruz może zdenerwować najspokojniejsze zwierzę.
Gdy do waszego domu zawita dziecko, będziecie mniej czasu poświęcać nie tylko sobie, ale i psu. Warto więc zawczasu nauczyć go samodzielnych zabaw. Jeśli zaplanowaliśmy oddzielne pomieszczenie dla dziecka, odpowiednio wcześniej powinien zacząć go obowiązywać zakaz wchodzenia do pokoju noworodka. - Nie traktujmy tego jak kary – my kusiliśmy Kundla smakołykami i grzecznie nas słuchał. Ale w razie potrzeby mieliśmy zaplanowane wyjście z sytuacji, gdyby zaczął otwierać drzwi: chcieliśmy wymienić klamki na gałki – dodaje Magda Kozłowska.
Proste czynności sprawią, że nasz pupil będzie przygotowany na moment przybycia potomstwa. Od czego zacząć? Od tego, na co psy są wyczulone: od zapachu. Wystarczy pupila zapoznać z zapachem naszego dziecka – przynieść ze szpitala choćby śpioszki czy ręcznik przesiąknięte jego zapachem. Pozwólcie też przywitać się czworonogowi z nowym domownikiem. - Warto też poświęcić czas psiakowi, przywitać się z nim, chwilę pobawić, bo nie czuł zagrożenia i osamotnienia – dodaje Andrzej Kozłowski, ojciec Marka i Pawła oraz właściciel Kundla. - Sprawdziliśmy na własnej skórze, że nie wolno się spinać, denerwować, ciągle psa upominać. Zupełnie niepotrzebnie wprowadzamy wtedy złą atmosferę. Kontakt z dzieckiem powinien się psu miło kojarzyć.
Pies i dziecko – przyjaciele na co dzień
Przynajmniej początkowo dziecko i pies powinny przebywać razem tylko pod naszą opieką. Pies przeważnie waży kilkukrotnie więcej, dlatego, choćby był najłagodniejszym psem na świecie, może niechcący przewrócić dziecko lub je przestraszyć. Z drugiej zaś strony energiczność dziecka i jego słaba koordynacja ruchowa może zagrażać psu.
Choć wielu rodziców obawia się alergii u dzieci, naukowo udowodniono mniejszą podatność na uczulenia wśród dzieci, które wychowują się razem ze zwierzętami. Należy jednak pamiętać o tym, by dbać o czystość. Posłanie psiaka powinno być często prane lub trzepane, po zabawie z psem (naszej lub dziecka) należy dokładnie umyć ręce. Pamiętamy też o częstym odkurzaniu dywanów i mebli tapicerowanych. Także wyczesywać psa powinniśmy znacznie częściej niż tylko w okresie linienia. Choć zazwyczaj pozwalaliśmy czworonogowi wbiegać do domu prosto ze spaceru, należy przypilnować, by wnosił do mieszkania jak najmniej brudu – należy dokładnie wytrzeć jego łapy, a jeśli zajdzie taka konieczność, spłukać je wodą.
Zapewnić przestrzeń. Raczkujące dziecko będzie chciało jak najszybciej poznać świat wokół siebie. Będzie się przemieszczać, dotykać, lizać, później wstawać. Na jego drodze nie powinna znaleźć się miska z jedzeniem dla psa ani żadna należąca do zwierzęcia rzecz – pupil może poczuć się zagrożony i odebrać zachowanie dziecka jako wrogie jeśli tylko potomek sięgnie do którejś z nich.
Na koniec - ostateczność
Jeśli mimo waszych starań (warto dać sobie trochę czasu) zwierzę jest wrogo nastawione do dziecka, należy bezwzględnie trzymać go na uwięzi. To jednak może pogłębić jego wrogość. W takim wypadku warto rozważyć jego oddanie.