Dzieci szybko rosną i czasem aż trudno uwierzyć, że niedługo pójdą do przedszkola, potem do szkoły i dalej w dorosłe życie. Dlatego warto cieszyć momentami, kiedy maluchy tulą się do nas i pragną jak najwięcej czasu spędzać z nami.
Zdarzają się jednak takie sytuacje, kiedy rodzice (głównie mamy) zaczynają denerwować się zbytnim przywiązaniem maluszka. Najczęściej ma to miejsce wówczas, jeśli dziecko przebywa większość dnia pod opieką mamy, która albo nie ma możliwości, albo po prostu nie chce dzielić się opieką z innymi. Maluchy potrzebują bezpieczeństwa, ciepła i miłości, dlatego kurczowo trzymają się przysłowiowej spódnicy. Czasem jest to męczące, ale musisz pamiętać, że dziecko nie usamodzielni się z dnia na dzień.
Niektóre dzieci boją się stracić mamę z oczu, dlatego podążają za nią krok w krok. Aby zapewnić dziecko o swojej obecności i dać mu poczucie bezpieczeństwa warto powolutku przyzwyczajać je do niezależności i samodzielności. Jak to zrobić?
Przede wszystkim bądź cierpliwa
Jeśli musisz przygotować obiad, pozwól dziecku uczestniczyć w przygotowaniach, obserwować jak obierasz ziemniaczki na obiad. Przy okazji możesz uczyć malucha kolorów, nazw, czy kształtów. Każda czynność może stać się formą zabawy. Każdy maluch jest inny. Jeden długo pozostanie przy boku mamy i będzie „brać udział” w przygotowaniach obiadu, inny się zniechęci i w końcu pójdzie do pokoju sam się pobawić.
Chwal samodzielność swojego maluszka
W każdej chwili, kiedy twój maluch bawi się sam, układa klocki, przegląda książeczki czy wymyśla sobie inne zajęcia, powtarzaj jak fajnie, że sam się tak pięknie sobą zajmuje, jakim jest mądrym chłopczykiem, czy jaką rezolutną dziewczynką. Takie pochwały z ust mamy czy taty sprawią, że dziecko zacznie w końcu samo organizować sobie zabawy, widząc że sprawia to radość rodzicom.
Udowodniaj mu, że Cię nie straci
Możesz bawić się z dzieckiem w chowanego czy w ciuciubabkę. Baw się w „a kuku” chowając się za drzwiami lub za fotelem. Za każdym razem z uśmiechem pokaż się dziecku zapewniając, że jesteś obok i zawsze będziesz. Z czasem wydłużaj czas na jaki się chowasz (o kilka sekund, do minuty, do dwóch). Jeśli widzisz, że kiedy znikasz dziecko jest bardzo zdenerwowane, możesz użyć np. lalki lub misia, które chowasz za drzwiami lub innymi przedmiotami. Możesz też zasłaniać twarz rękami lub chować się za zasłoną. Kiedy maluszek oswoi się ze znikaniem przedmiotów, zaproś go wtedy do wspólnej zabawy.
Spędzaj z maluszkiem dużo czasu
Kiedy bawisz się z dzieckiem, przytulasz i mówisz, jak bardzo kochasz, dajesz mu w ten sposób poczucie bezpieczeństwa i miłości, których tak bardzo potrzebuje. Jeśli dziecko będzie czuło, że jesteś przy nim w każdym momencie, z czasem zacznie samo oddalać się i bawić się samodzielnie.
Są też i tacy rodzice, którym bardzo odpowiada ciągła obecność dzieci. Fakt, ze dziecko chodzi za nimi krok w krok, ułatwia im zadanie jego pilnowania. Nawet jeśli dziecko nie marudzi, nie przeszkadza im, sami je zaczepiają. I to oni muszą sobie zdać sprawę, że dziecko potrzebuje też pobyć same, w swoim własnym towarzystwie, bez mamy i taty.
Mimo, ze bardzo ważne jest zachęcanie maluszka do samodzielnej zabawy i niezależności, pamiętaj, żeby nie zostawiać go samego w pokoju. Próby pozostawienia go samego można przeprowadzać tylko w obecności innych dorosłych osób lub starszych dzieci. Najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa maluszkowi.