A A A

Poród orgazmiczny

data dodania: 16.06.2011

Informacje
Autor: Michalina Łubecka
Data dodania: 16.06.2011

Tagi: dziecko, poród, orgazm, ekstaza, rozkosz, szpital, położna, poród orgazamiczny, adopcja

Źródła:
  1. Alzugaray M. „Tear Prevention the Orgasmic Way”, [w:] „Midwifery Today”, 65/2003.
  2. Gaskin I. M. „Spiritual Midwifery" (Położnictwo Duchowe), Book Publishing Company, 2002.
  3. Groskop V. „Yes! Yes! Yes! It's coming!”, [w:] „The Guardian", 18.03.2009.
  4. Film „Orgasmic Birth”, dokument wideo, [http://www.orgasmicbirth.com/, 24.03.2011]

Czy to, co kojarzy się z rozrywającym bólem, może sprawiać rozkosz? Czy porodowi naprawdę może towarzyszyć orgazm?

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

Część ginekologów uważa, że stosunek płciowy może pomóc w rozpoczęciu porodu przy ciąży przenoszonej. Pocałunki, pieszczoty piersi wzmagają także wydzielanie oksytocyny – hormonu, który poród może przyśpieszyć. Czy jednak choć przez chwilę kojarzysz sobie rodzenie z przyjemnością?

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Wystarczy, że zapytasz mamę, koleżankę, siostrę, które rodziły w polskich realiach szpitalnych, a jeśli rodziłaś sama, przypomnisz sobie pamiętny dzień. Dla wielu to ogromny ból, a nawet trauma.

- Najprzyjemniejsze uczucie z porodu to tak naprawdę chwila tuż po nim – mówi Dorota Wiercińska, mama trójki dzieci. - Kiedy nadchodzi możliwość spojrzenia na zdrowe dziecko, chwilowo zapominasz o tym, co działo się wcześniej: jak okropny ból cię rozrywał, jak mocno krwawisz i jak obcesowy był lekarz, który miał się tobą opiekować. Ale orgazm podczas porodu? To niemożliwe, nie w naszych warunkach.

Takie nastawienie nie zaskakuje. W ekstatycznym porodzie jednym z podstawowych punktów jest właśnie miejsce. Poród nie może się odbyć we wrogim ani nawet obojętnym miejscu. Lepiej postawić na dom. I koniecznie – obecność bliskiej osoby. A o ile do towarzystwa bliskiej osoby podczas porodu jesteśmy przyzwyczajeni, to porody domowe stanowią w Polsce ciągle mały odsetek. - Kobieta czuje się w domu bezpieczniej niż w szpitalu i dlatego właśnie towarzyszą jej całkowicie odmienne odczucia. Musi być po prostu tak, jak wtedy, gdy się z kimś kochasz - mówi Marsden Wagner, który przez 15 lat był ekspertem ds. zdrowia kobiet i dzieci Światowej Organizacji Zdrowia.

Ulegnij chwili

Czy znane otoczenie i obecność bliskiej osoby wystarczą? Będą niezbędne, ale nie na nich opierać się będzie cały poród. - Jeśli bardzo chcesz przeżyć rozkosz podczas porodu, to twój plan z góry jest skazany na porażkę - mówi Amber Hartnell, matka Orusa, jedna z bohaterek filmu „Orgasmic Birth” (ang. „Poród orgazmiczny” - od tytułu filmu pochodzi też sformułowanie). - Ja po prostu nagle osiągnęłam ten ekstatyczny stan i doświadczyłam orgazmu. Kiedy śmiałam się, czy krzyczałam, przez moje ciało przechodziły kolejne fale. Nie odczuwałam ich jak skurczy, bardziej przypominały mi nagłe przypływy krwi. Właściwie nie czułam bólu. Była to najbardziej powalająca przyjemność, jaką przeżyłam w życiu - mówi Hartnell.

Takie sytuacje więc po prostu się zdarzają. Nie sposób ich zaplanować, ale na pewno warto się na nie przygotować. Choć jak przyznaje Hartnell, ona nie poświęciła temu dużo czasu. - Ćwiczę jogę, by moje ciało było otwarte i giętkie, i ćwiczyłam różne formy medytacji. Ale na temat porodu przeczytałam tylko jedną książkę - nie chciałam napełniać sobie głowy informacjami, chciałam być otwarta na to, co będzie się działo.

Magia fizjologii

Procesy biochemiczne, które zachodzą w organizmie kobiety rodzącej przypominają te, które występują w czasie udanego seksu: wydzielana jest choćby oksytocyna czy endorfiny – hormony szczęścia.

- Całowali się z miłością, gdy główka dziecka zaczęła się pojawiać. Był to moment niemal zbyt intymny dla jakichkolwiek świadków: matka i ojciec dający wyraz swej miłości. Gdy matka rozchyliła wargi, miękkie i wilgotne, maleńki chłopiec przyszedł na świat, wyłaniając się powoli. Rodzice w tej samej chwili zakończyli pocałunek i zwrócili się ku niemu, aby spojrzeć na maleństwo, które pojawiło się na świecie - tak jeden z niezwykłych porodów opisuje amerykańska położna Marina Alzugaray. - Jego matka sięgnęła w dół i jednym łagodnym ruchem przygarnęła go do piersi, włączając go w ten sposób w ich miłość. Była nienaruszona, choć był to jej pierwszy poród. Kilka sekund po narodzinach jej krocze wyglądało tak, jakby poród się nie zdarzył. Jej wargi sromowe i krocze prezentowały się normalnie, jak przed ciążą.

Ina May Gaskin w swojej książce „Położnictwo Duchowe” podkreśla zależność pomiędzy pocałunkami i nienaruszonym kroczem. Położna powołuje się na specjalistów, którzy uważają, że wargi ust są powiązane z wargami sromowymi, jama gębowa z pochwą, gardło z szyjką macicy, a kości szczęki z miednicą. Otwarta szczęka pomaga w otwarciu otworu miednicy, rozluźnione usta rozluźniają pochwę, a miękkie wargi działają na krocze.

Dla sadomasochistów?

Poród w ekstazie wzbudza kontrowersje: od ciekawości, przez akceptację lub sceptycyzm po obrzydzenie. Czy akt rodzenia dziecka może dać matce tak wielką cielesną przyjemność? Czy w ogóle możemy malutkie dziecko łączyć z orgazmem rodzicielki? Twórcy filmu „Orgasmic Birth” tłumaczą, że poród to zwyczajna kontynuacja kobiecej seksualności.

Brytyjka Sheila Kitzinger, która doktrynę orgazmicznego porodu głosi od ponad 30 lat podkreśla, że nie ma to być model, do którego każda kobieta obowiązkowo musi dążyć. - Orgazm jest efektem ubocznym, nie celem - podkreśla. - Nie chcemy, by matki czy położne czuły, że nawaliły, jeśli nie ma orgazmu. I chciałabym powiedzieć wszystkim mężczyznom: proszę, nie oczekujcie, by wasza partnerka przeżyła orgazm. Może go udawać w łóżku, ale nie oczekujcie, że będzie go odgrywać podczas porodu.

Komentarze użytkowników