O niepłodności mówimy w przypadku, gdy po przynajmniej roku regularnego współżycia (2–4 razy w tygodniu), bez stosowania żadnych środków antykoncepcyjnych, nie dochodzi do zapłodnienia. O niepłodności mówimy także wtedy, jeżeli kobieta nie może donosić ciąży i urodzić żywego dziecka. Zarówno jedna, jak i druga postać niepłodności uzupełniona musi zostać o tzw. niepłodność idiopatyczną, tzn. o sytuację, gdy do zapłodnienia nie dochodzi z niewiadomych przyczyn.
Główne przyczyny niepłodności u kobiet to fakt, że w coraz późniejszym wieku myślą o rodzeniu dzieci i palenie papierosów, które zmniejsza szanse na ciążę nawet o 50 proc. Wśród innych przyczyn wyróżnia się: zaburzenia owulacji, niedrożność jajowodów, zrosty okołojajowodowe i okołojajnikowe, endometriozę, anomalie anatomiczne i zaburzenia w śluzie szyjkowym.
W ok. 50% przypadków niepłodność męska związana jest z nieprawidłowościami dotyczącymi nasienia. Kłopoty z płodnością mają mężczyźni mający kontakt z chemikaliami, polem elektromagnetycznym, ale też prowadzący siedzący tryb życia, bo ma to wpływ ma przegrzewanie jąder.
Najbardziej znaną metodą leczenia niepłodności jest metoda in vitro, która polega na sztucznym zapłodnieniu i wyhodowaniu embrionów w warunkach laboratoryjnych, poza żeńskim układem rozrodczym. Embriony są przez kilka dni obserwowane i dopiero po selekcji przenoszone do organizmu kobiety. Skuteczność metody ocenia się na ok. 20 – 30%, a koszt wynosi 5000-10 000 zł. Leczeniem zajmują się głównie prywatne kliniki i kilka ośrodków akademickich. Procedura nie jest refundowana przez NFZ (na dzień 29.9.10), za leczenie płacą pacjenci. Obecnie niektóre prywatne kliniki oferują możliwość rozłożenia kosztów leczenia na raty. Klinki nie udzielają kredytów z własnych środków, lecz jedynie oferują bankowe pożyczki.
Według światowej Organizacji Zdrowia niepłodność jest chorobą społeczną. Jak podkreśla znany polski ginekolog Prof. Szamatowicz: "Jeśli jest chorobą, to trzeba ją leczyć. Jedynym skutecznym leczeniem jest takie, w którym dochodzi do ciąży, urodzenia i zabrania do domu zdrowego dziecka. To główna idea medycyny rozrodu".
"Powtarzam z uporem maniaka, że pragnienie dziecka jest pragnieniem wyjątkowo naturalnym, zgodnym z najzdrowszymi instynktami i najpiękniejszą ideą człowieczeństwa i mnie nie przekonuje, jeśli ktoś mówi do mnie, że dziecko jest darem Boga i trzeba je przyjmować z wdzięcznością, a jak nie ma dziecka to trzeba to znosić z pokorą. Tego typu postawy ja jako lekarz nie przyjmuję do wiadomości – mówi Prof. Szamatowicz”.
W 2007 roku w całej Polsce dokonano ok. 5 tys. zabiegów in vitro, czyli o blisko 20 proc. więcej niż w 2006. O tyle samo może ta liczba wzrosnąć w kolejnych latach.
W trakcie stosowania kuracji hormonalnej przed zapłodnieniem in vitro istnieje możliwość rozwoju zespołu hiperstymulacji jajników. Prawdopodobieństwo wystąpienia tego zaburzenia o ciężkim przebiegu wynosi 0,6%. Stosowane leki mogą powodować powstanie torbieli jajnika u kobiet ze skłonnościami do takich zaburzeń lub krótkotrwale zwiększyć ryzyko chorób nowotworowych.
Jednakże, dla wielu rodzin zabieg in vitro jest jedyną szansą na doczekanie się potomka i spełnienie marzeń o szczęśliwym rodzicielstwie.