-W naszym społeczeństwie dominuje obraz silnego mężczyzny, którego zadaniem jest spłodzić dzieci. Jakiekolwiek niepowodzenie w tym polu jest równoznaczne z chorobą kobiety. W opinii społecznej funkcjonuje stereotyp, że za niepłodność odpowiedzialna jest kobieta - mówi Dariusz Krawczak ze Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”. - Samca cechować ma pełna seksualna gotowość i odporność na porażki, w tym także porażki prokreacyjne. Od początków ludzkości to nie królowie nie mogli spłodzić potomków, to królowe nie mogły ich urodzić - i ten archetyp myślenia przetrwał do dziś, a nawet uległ utrwaleniu i wzmocnieniu - dodaje.
Przyczyny niepłodności
Niepłodność męską wywołać mogą między innymi uszkodzenia jąder, które spowodowane zostały wadami narządów płciowych lub niektórymi chorobami.
Niebezpieczne dla męskiej płodności są również:
- skręcenie jąder,
- żylaki powrózka nasiennego,
- nieprawidłowe położenie jąder (jądra ektopowe, wędrujące, niekompletnie zstąpione),
- nieprawidłowa budowa prącia oraz wady (spodziectwo, wierzchniactwo),
- zapalenie jąder (wywołane przez wirusy Coxackie lub Herpes, świnkę,).
Przyczyną niepłodności mogą być także czynniki środowiskowe, a więc między innymi palenie tytoniu, stres czy przegrzewanie jąder. Płodność obniżają również leki (morfina, duże dawki kortykosterydów i androgenów), radioterapia i chemioterapia, przebyte operacje w obrębie układu moczowo-płciowego, a także takie choroby jak cukrzyca, niedokrwistość, choroby wątroby czy zapalenie nerek.
Diagnostyka
Niepłodność powinno diagnozować się zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. U mężczyzn bada się nasienie, które pobierane jest w wyniku masturbacji (konieczna jest kilkudniowa wstrzemięźliwość płciowa). Test należy wykonać w ciągu godziny od uzyskania materiału biologicznego od pacjenta.
Prawidłowe wartości powinny zawierać się w granicach (normy wyznaczone przez WHO w 2010 roku):
- objętość ejakulatu: ≥ 1.5 ml ml,
- liczba plemników: ≥ 15 mln/ml,
- całkowita liczba plemników w ejakulacie: ≥ 39 mln,
- żywotność: 58%
- pH: ≥7,2
- morfologia plemników: ≥ 4%
- leukocyty < 1 mln leukocytów 1 ml nasienia
Jak rozszyfrować wynik badania?
- normozoospermia - ejakulat w normie,
- oligozospermia - obniżona liczba plemników w nasieniu,
- astenozoospermia - nieprawidłowa ruchomość plemników w nasieniu,
- teratozoospermia - zbyt niska liczba plemników o prawidłowej morfologii (budowie),
- oligo-asteno-teratozoospermia - obniżona ilość plemników, ich nieprawidłowa budowa oraz ruchliwość,
- azoospermia - całkowity brak plemników w ejakulacie,
- aspermia - jednorazowo wydzielone nasienie ma objętość mniejszą niż 0,5 ml.
Jeśli wynik badania nasienia jest nieprawidłowy, zaleca się jego powtórzenie po upływie 3 miesięcy. Jeśli i to badanie potwierdzi anomalię, wówczas pacjent jest kierowany na dalsze badania specjalistyczne m. in. badania hormonalne, biopsję jąder, testy czynnościowe i kontaktowe. Leczenie powinno odbywać się pod kontrolą lekarza androloga.
Sztuczne zapłodnienie jest możliwe, gdy minimalna liczba plemników wynosi 10 mln/ml (zalecenie Światowej Organizacji Zdrowia). Niższa liczba plemników sugeruje bezpłodność.
Kampanią w stereotypy
- Męski czynnik niepłodności (izolowany lub współwystępujący z czynnikiem kobiecym) to kwestia, która dotyka ok. 500 tysięcy polskich mężczyzn - mówi Dariusz Krawczak ze Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”. W ubiegłym roku rozpoczęła się ogólnopolska kampania społeczna „TATA. Najważniejsze słowo dla mężczyzny”. Akcja łamać miała stereotypy. - Chcieliśmy przesunięć akcenty na rzecz proporcji czynników kobiecego i męskiego - mówi Krawczak. - W zamierzeniu Stowarzyszenia była to też potrzeba zdjęcia z kobiet odpowiedzialności za trudności z zajściem w ciążę i podzielenie tej odpowiedzialności na pół. Niepłodność męska niestety wzrasta w tempie zastraszającym. Chcieliśmy także zachęcić niepłodnych mężczyzn do coming outu i zmierzenia się z problemem własnej niepłodności - podsumowuje.
Problem niepłodności dotyczy 19% par w Polsce, z czego 14% to pary subfertylne (pary z trudnościami w zajściu w ciążę), a 5% to pary niepłodne (pary wymagające pomocy medycznej) [Dane pochodzą ze strony Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”]