A A A

Odważysz się na taki obiad?

data dodania: 21.04.2011

Informacje
Autor: Marta Danecka, dietetyk
Data dodania: 21.04.2011

Tagi: danie, potrawa, wino, ser, pędraki, owady, larwy, balut, zupa, jaja, oczy, ptaki, mrówki

Źródła:
  1. Adamczewski P, „Krwawa historia smaku” wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2006.

Szaszłyki z szarańczy, żywy ser z Sardynii i wino z myszami? Czy to może być smaczne?

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

To co w innych regionach wydaje się zupełnie normalnym daniem, nas może przyprawić nie tylko o palpitację serca, ale i nudności. Czego można spróbować podczas zagranicznych podróży i na południe Polski?

Skórka z kurczaka, czy pędraka?

Larwy owadów są prawdziwym przysmakiem po drugiej stronie świata. Rdzenni mieszkańcy Australii zajadają się nimi z apetytem. Takie danie jest bardzo dobrym źródłem białka. I choć przepisów na pędraki jest wiele, najczęściej spożywane są one na surowo lub zapiekane w popiele. Opieczona skórka larwy smakuje podobnie jak dobrze nam znana skóra z kurczaka. Z kolei środek przypomina białko jaja, a w smaku słodkie migdały. Takie zestawienie smaków i wysokiej wartości odżywczej może być rzeczywiście ciekawym kąskiem, nie tylko dla Aborygena.

Podobna sytuacja dotyczy chrupkiej szarańczy. Owad ten z upodobaniem spożywany jest w Indonezji. Tu podobnie, larwy stanowią świetne źródło białka, choć na pewno są trudniejsze do strawienia ze względu na swoje chitynowe pancerzyki.

Żywy ser

Tak to nie pomyłka. Specjał Casu Marzu pochodzi z Sardynii. Do produkcji tego gatunku sera używa się Piophila casei, tj. serowej muchy. Ser ten odznacza się cierpkim smakiem lekkiej zgnilizny. Larwy żyjąc w serze powodują, że powstaje w nim specjalny płyn „lagrima”. To dzięki niemu ser ma tak niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju smak. Sera można skosztować na dwa sposoby: usuwając owady lub jedząc go wraz z nimi. Obecnie produkcja tego sera jest zakazana. Larwy przechodzą przez nasz żołądek nadal żywe i mogą rozwijać się z jelitach, powodując ich uszkodzenia, stany zapalne i krwawienia.

Jajko z niespodzianką

Czym nas może zaskoczyć jajko? Na Filipinach balut czyli jajko (kurze lub kacze) z pisklęciem w środku jest prawdziwym przysmakiem. Zapłodnione jajo zakopuje się w ziemi na ok. tydzień. Po tym okresie jest wykopywane i delikatnie gotowane. Balut spożywa się bezpośrednio ze skorupki małą łyżeczką. Według Filipińczyków jest to naprawdę skuteczny afrodyzjak.

Ptasie gniazdo zamiast rosołu

Zupa z ptasich gniazd to zdecydowany rarytas. Także pod względem finansowym. Obiad składający się z takiej zupy może kosztować nawet kilkaset dolarów. Ptasie gniazdo jest wykonane przez gatunek ptaka posiadający specjalne gruczoły, dzięki którym zlepia ścianki gniazda. Fani potrawy wskazują na jej gumowaty, ale delikatny smak. Podobno taka zupa jest bardzo zdrowa i spożywa się ją w celach leczniczych.

Ćwierkający owoc zakazany

Ortolan to mały ptaszek, który wielokrotnie znajdował się w ustach niejednego Francuza. Spożywanie tych rzadkich ptaków zostało zakazane dopiero w 1999 r. Łapano je, tuczono owsem i prosem by nieco przybrały na masie, a następnie kończyły żywot w armaniaku. Według francuskiej tradycji kulinarnej jadano je w całości, łącznie z dziobem. W smaku przypominają brandy (w końcu są nasączone alkoholem) z lekkim orzechowym posmakiem.

Myszkując w winnicy

Francuzi mają wiele gatunków win, ale wina z myszami próżno u nich szukać. Taki delikates możemy natomiast znaleźć podróżując do Chin czy Korei. Młode myszki są wkładane do butelek z ryżowym winem, a następnie czeka się, aż napój sfermentuje. Wino to nie odznacza się specjalnymi walorami smakowymi, bowiem podobno przypomina to, co wlewamy do baków naszych samochodów. W tamtych rejonach spożywane jest ze względów zdrowotnych.

Czarne... złoto?

Kopi Luwak to kawa wyrabiana w specyficzny sposób. Ziarna przebyły drogę nieco inną niż zwykle to bywa. Przeszły dodatkowo przez cały przewód pokarmowy pewnego małego ssaka. Luwak zjada nasiona kawowca, które następnie fermentują w jego żołądku i są wydalane. Właśnie ten proces fermentacji nadaje kawie niepowtarzalny smak. Wydalone ziarna są zbierane, oczyszczane, wyparzane, dalszy proces przebiega podobnie jak w przypadku innych kaw.

Siadła mrówka na grzędzie

Do jaj ptaków jesteśmy przyzwyczajeni od dziecka. Jednak potrawa z jaj mrówek to zupełna nowość. Escamoles to jaja mrówek występujących m.in. w Meksyku. Przypominają one konsystencją świetnie nam znany serek wiejski z lekką nutą masła i orzechów. Pomysłowość ludzka nie zna granic, wykorzystuje się je do tak popularnej w tym regionie potrawy jak taco z guacamole.

To się rusza...

Do koncepcji jedzenia ośmiornic, mimo iż nie występują powszechnie w naszej kuchni jesteśmy przyzwyczajeni. Jednak jedzenie żywych ośmiornic musi być ciekawym doświadczeniem... Można to przyrównać do zjedzenia winniczka prosto z łąki. Taki specjał serwuje się w najlepszych restauracjach w Japonii.

Obiad patrzy na mnie!

Baranie oczy to mongolski specjał. Jeśli zostaniesz poczęstowany parą oczu, nie wypada odmówić. Oczy mają konsystencją żelową i są wielkości piłeczki do ping-ponga. Nie mają one zbyt dużej wartości odżywczej, jednak w ich przypadku nie to jest najważniejsze lecz tradycja i kultura mongolska.

Zakopiańskie mleko zaklagane

Mleko zaklagane to specjał z naszego podwórka. Nic latem nie gasi pragnienia lepiej jak skwaśniały napój. Jednak ten charakteryzuje się swoistym smakiem. Czemu go zawdzięcza? Mleko to zakwaszone jest treścią żołądkową z wcześniej ubitego cielaka.

Jeśli wybierasz się w podróż, warto kosztować lokalne specjały, które są częścią kultury danego regionu. Jedzenie może być prawdziwą przygodą i niezapomnianym doświadczeniem. Smacznego!

Komentarze użytkowników

lubie_jesc
lubie_jesc , 29.12.2011, 01:07
Nigdy, przenigdy! Obrzydlistwo....
0 Odpowiedz