A A A

Żywienie mamy karmiącej

data dodania: 07.01.2011

Informacje
Autor: Karolina Wiekierak, dietetyk
Data dodania: 07.01.2011

Tagi: karmienie piersią, zaparcia, kolka, nietolerancja pokarmowa, biegunka, wymioty, alergen pokarmowy, alergia pokarmowa, infekcja w ciąży, dieta

Źródła:
  1. Gawęcki J., Hryniewiecki L., „Żywienie człowieka, podstawy nauki o żywieniu”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009,
  2. Gawęcki J., Hryniewiecki L., „Żywienie człowieka zdrowego i chorego”, wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2009,
  3. Szostak-Węgierek D., Cichocka A., „Żywienie kobiet w ciąży, porady lekarzy i dietetyków”, wydawnictwo lekarskie PZWL, Warszawa 2005.

Mamie karmiącej piersią każdego dnia towarzyszą dylematy, czy aby na pewno prawidłowo się odżywia i czy to, co je, nie szkodzi jej maleństwu. Zastanawia się czy, jeść wszystko, czy wręcz przeciwnie – bardzo ograniczoną gamę produktów.

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

We wszystkim należy zachować umiar, pamiętając jednocześnie, że każde dziecko jest inne a co za tym idzie każde, inaczej reaguje na podane pokarmy. Zostały jednak wypracowane uniwersalne zasady, które powinny przyświecać każdej karmiącej mamie.

Zasady dla wszystkich mam karmiących

Karmiąc piersią potrzebujesz około 500 kcal więcej niż przed ciążą. Może wydawać się, że jest to bardzo dużo, ale nie należy zapominać, że z tego co jesz korzysta również dziecko. A ono każdego dnia się rozwija i rośnie. Taką dawkę energii możesz sobie zapewnić jedząc np. bułkę pełnoziarnistą z musem jabłkowym, dwa jabłka i wypijając do tego szklankę soku z marchwi. W celu dokładnego obliczenia wzrostu zapotrzebowania energetycznego spowodowanego karmieniem, należy wziąć pod uwagę wagę sprzed ciąży oraz ilość kilogramów przybranych w czasie ciąży. Zapotrzebowanie kaloryczne kobiet, które miały niedowagę przed ciążą i nie przybrały zalecanej ilości kilogramów w jej trakcie jest większe niż kobiet z nadwagą, którym w ciąży przybyło więcej kilogramów niż zakładają normy.

Nie powinnaś się odchudzać karmiąc piersią – w szczególności w pierwszych miesiącach. Podczas odchudzania, zwłaszcza nie prowadzonego pod okiem dietetyka, istnieje duże ryzyko niedoborów składników odżywczych. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, bowiem może się to odbić na zdrowiu dziecka. Szybka utrata masy ciała może również przyczynić się do uwolnienia nagromadzonych w tłuszczu toksyn, które przedostaną się do mleka, a tym samym dostanie je dziecko. Pamiętaj, że karmiąc i opiekując się maleństwem mimowolnie pozbywasz się zbędnych kilogramów. Zamiast szukać diety cud skup się na prawidłowym żywieniu – ogranicz spożycie słodyczy, zrezygnuj z fast foodów i jedz regularnie niewielkie porcje, a wrócisz do swojej sylwetki sprzed ciąży.

Nie można spożywać alkoholu, przenika on bowiem do mleka. Pijąc napoje wyskokowe i jednocześnie karmiąc możesz doprowadzić do występowania u dziecka wymiotów, biegunek, a nawet zahamowania wzrostu. Nie warto ryzykować!

Niewskazana jest także kofeina, którą zawiera kawa, herbata i cola. Działa pobudzająco nie tylko na Ciebie, ale również na Twoje dziecko! Dodatkowo wypłukuje z organizmu wapń, potas oraz witaminy z grupy B. Jeżeli nie możesz się powstrzymać, pij jedną słabą kawę dziennie z dodatkiem mleka. Ale najlepszym rozwiązaniem będzie zastąpienie jej kawą zbożową, wodą mineralną średnio - mineralizowaną oraz rozcieńczonymi sokami owocowymi i warzywnymi.

Konserwanty, niestety, na stałe zagościły w jedzonej przez nas żywności. Nie oznacza to jednak, że nie możemy choćby ograniczyć ilości, jaką raczymy nimi nasz organizm. Nie należy wybierać napojów gazowanych, zupek z proszku oraz pasztetów, bo zawierają ich bardzo dużo. Konserwanty mogą wywoływać reakcję alergiczną u dziecka. Czytaj etykiety nim coś włożysz do koszyka i zrezygnuj z zakupu produktu, w którym są konserwanty.

Ogranicz jedzenie dużej ilości słodyczy, słonych przekąsek oraz fast foodów, ponieważ nie wnoszą one nic wartościowego do Twojego organizmu. Nic poza całą masą pustych kalorii i nasyconych tłuszczów. Dodatkowo powodują, że nie masz później apetytu na wartościowe pokarmy, tj. surówki warzywne czy otręby z mlekiem i rodzynkami. Raz na jakiś czas możesz oczywiście pozwolić sobie na małą przyjemność, ale nie każdego dnia.

Nie możesz zapominać o piciu. Każdego dnia powinnaś dostarczać swojemu organizmowi około 2-3 litrów płynów. Najlepiej wybierać wodę mineralną średnio mineralizowaną, herbatki owocowe i ziołowe, mleko, rozcieńczone soki owocowe i warzywne. Unikaj za to napojów gazowanych, bo mogą wywoływać kolki u dziecka.

Każdego dnia powinnaś regularnie spożywać 5 posiłków zawierających pełnoziarniste produkty zbożowe, ( kasze, musli, pieczywo pełnoziarniste), nabiał (jogurty, kefiry, sery i twarożki), owoce i warzywa (wybieraj sezonowe, a zimą mrożone ), oleje roślinne (zawierają kwasy omega 3 wspomagające układ nerwowy dziecka ) i mięso drobiowe (wspaniałe źródło pełnowartościowego białka i żelaza). Co najmniej 2 razy w tygodniu niech na twoim talerzu królują ryby morskie. Twoje zapotrzebowanie na witaminy, składniki mineralne oraz pełnowartościowe białko podczas karmienia jest większe. Zadbaj, żeby twój organizm dostawał wartościowe produkty, które spełnią rosnące oczekiwania maleństwa.

Przygotowując potrawy unikaj stosowania ostrych przypraw, tj. pieprzu, papryki czy ziela angielskiego. Część zawartych w nich składników przedostaje się do mleka i może podrażniać przewód pokarmowy dziecka. Często zmienia również jego smak, przez co maluch nie chce go pić. Nie oznacza to jednak, że masz jeść same jałowe posiłki. Wybieraj ziołowe przyprawy. Możesz stosować koperek, natkę pietruszki, majeranek i szczypiorek. Spory często dotyczą czosnku w diecie kobiety karmiącej. Przeciwnicy uważają, że nadaje nieprzyjemny smak i zapach mleku, a entuzjaści, że wcale tak nie jest. Dodatkowo doceniają jego działanie bakteriobójcze. Myślę, że rozsądnym rozwiązaniem jest nie spożywanie czosnku przez trzy pierwsze miesiące po porodzie, a następnie stopniowe jego wprowadzanie do diety i baczne obserwowanie reakcji dziecka.

Wybieraj potrawy gotowane w wodzie i na parze oraz duszone zamiast smażonych czy pieczonych, które często są przyczyną kolek i bólów brzucha u niemowlaka.

Kontrowersje budzą owoce pestkowe, tj. czereśnie, śliwki i wiśnie. Wiele osób przestrzega przed ich jedzeniem karmiące mamy. Mogą one co prawda powodować powstawanie zaparć i kolek u dziecka, ale jeżeli zostaną stopniowo wprowadzane do diety mamy począwszy od drugiego miesiąca życia dziecka, wcale nie musi się tak stać. Między kolejnym ich spożyciem należy zachować kilkudniowa przerwą i obserwować reakcje organizmu dziecka. Nie zaleca się natomiast picia kompotów przygotowanych z owoców pestkowych wraz z pestkami, ponieważ zawierają pewną ilość kwasu pruskiego. Przez pierwszy miesiąc najlepiej jeść owoce gotowane, a już na pewno, gdy wprowadzasz nowy produkt do swojej diety. Truskawki i poziomki maja właściwości alergizujące, dlatego szczególnie nie jest polecane ich jedzenie poza sezonem kiedy jest w nich z całą pewnością więcej szkodliwych środków ochrony roślin.

Młode mamy w ferworze zajmowania się dzieckiem często zapominają o jedzeniu, albo tłumaczą się, że nie miały na nie czasu. Nie możesz opuszczać posiłków, albo jeść tylko ciastek i kanapek z białego pieczywa. Poproś swojego partnera, mamę albo przyjaciółkę, żeby przygotowali ci przed wyjściem do pracy zdrowe przekąski, kanapki z pieczywa pełnoziarnistego oraz warzywa i owoce, które będziesz mogła szybko zjeść w ciągu dnia. Pamiętaj, żeby zawsze mieć przy sobie butelkę z wodą mineralną. Dobrym rozwiązaniem może być również przygotowanie posiłków z wyprzedzeniem, które będziesz mogła sobie odgrzać w razie potrzeby w porze obiadu.

Rady dla mamy bez alergii

Jeżeli ani ty, ani nikt inny z najbliższej rodziny dziecka nie macie alergii, nie ma potrzeby restrykcyjnego ograniczenia składników diety podczas karmienia. Oczywiście powinnaś stosować się do zaleceń opisanych powyżej, ale nie możesz wdrażać diety eliminacyjnej na wszelki wypadek. Możesz w ten sposób bardziej zaszkodzić niż pomóc swojemu dziecku. Pamiętaj, że mleko, kefiry, jogurty, owoce i warzywa są nieocenionym bogactwem mi in. pełnowartościowego białka , wapnia oraz witaminy C i A. To składniki pokarmowe, których oboje z dzieckiem bardzo teraz potrzebujecie. Nie powinnaś zatem rezygnować z jedzenia tych produktów bez wyraźnych zaleceń lekarza. Pokarmy, które wykazują największe właściwości alergizujące, ale bez których twój organizm może prawidłowo funkcjonować, czyli orzechy, cytrusy, czekoladę i soję radzę wprowadzać do diety stopniowo dwa miesiące po porodzie, zachowując kilkudniowa przerwę. W międzyczasie obserwuj swoje dziecko i zwracaj uwagę czy nie pojawiają się zmiany skórne na jego ciele, kolki, ani inne niepokojące objawy. Jeśli nie to najlepszy dowód, że dziecko dobrze toleruje nowy pokarm i nie ma potrzeby rezygnowania z niego.

Rady dla mamy z alergią

Jeżeli ty albo członkowie rodziny jesteście alergikami to istnieje spore ryzyko, że dziecko również nim będzie. Ale nie musi oczywiście tak być. Po porodzie warto jednak zacząć jedzenie od pokarmów bardzo rzadko alergizujących, tj. gotowanego mięsa z kurczaka i indyka, pieczywa pełnoziarnistego, ryżu, kaszy, gotowanych warzyw i owoców. A następnie stopniowo wzbogacać swój jadłospis o kolejne produkty, zachowując kilkudniowa przerwę. Trzeba przy tym bacznie obserwować czy na buzi oraz na skórze dziecka, w okolicach zgięć łokciowych i podkolanowych, nie pojawiają się czerwone plamy, sączące się grudki, a także nie ma wodnistego kataru. Objawem nietolerancji pokarmowej mogą być również problemy żołądkowe, o których świadczą biegunki oraz wymioty.

Jeśli zaobserwujemy niepokojące objawy powinniśmy wykluczyć podejrzany pokarm i skontaktować się z lekarzem. Organizm dziecka może zareagować na alergen już po godzinie, albo dopiero w ciągu 3-5 dni. O stałym wyeliminowaniu pokarmu z Twojej diety może zadecydować jedynie lekarz. Jeżeli po zaprzestaniu jedzenia podejrzanego produktu znikną budzące obawy objawy u dziecka prawdopodobnie znalazłaś nietolerowany przez niego pokarm. Jeśli jednak pomimo wyeliminowania objawy u dziecka nie ustępują, prawdopodobnie przyczyna leży gdzie indziej. W takim przypadku rezygnuje się na pewien czas ze spożywania kilku silnych alergenów albo po kolei sprawdza się wpływ każdego na dziecko.

Jeżeli zachodzi przeciwwskazanie do stosowania mleka i przetworów mlecznych pamiętaj, że twój organizm musi mieć dostarczony wapń w postaci suplementów. Nie zapominaj o regularnym jedzeniu mięsa, które jest bogate w ten pierwiastek, a także pełnowartościowe białko. Nigdy nie wprowadzaj preparatów farmakologicznych na własna rękę – jedynie lekarz ma do tego prawo. Nie należy rezygnować z karmienia piersią w momencie w którym pojawia się alergia, dlatego że mleko to najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku. Zawarte w nim cenne składniki odżywcze oraz przeciwciała chronią je przez infekcjami. Kobiecy pokarm z natury jest mało alergizujący, dlatego tak ważne jest, aby niemowlęta, w tym szczególnie z odziedziczoną skłonnością do alergii, były karmione wyłącznie piersią przez pierwsze miesiące życia.

Rozsądnie prowadzona dieta eliminacyjna pomoże Twojemu dziecku uporać się z alergenami pokarmowymi atakującymi jego system odpornościowy i układ pokarmowy. Pamiętaj jednak, że bezpodstawne eliminowanie produktów z diety może przynieść więcej szkody niż pożytku twojemu maleństwu.

Komentarze użytkowników