A A A

GMO – dobro czy zło?

data dodania: 20.07.2011

Informacje
Autor: Marta Danecka, dietetyk
Data dodania: 20.07.2011

Tagi: gmo, żywność, modyfikacja, genetyczna, genom, jedzenie, soja, kukurydza, buraki, bawełna

Źródła:
  1. „Normy żywienia człowieka, podstawy prewencji otyłości i chorób niezakaźnych” Jarosz M., Bułhak-Jachymczyk B.[red], wydawnictwo IŻŻ, wydawnictwo lekarskie PZWL, Warszawa 2008

Lubisz pomidory? Z apetytem wcinasz kukurydzę? Wiesz, że zajadasz się żywnością genetycznie modyfikowaną? Jak trafia na nasze talerze? Czy rzeczywiście jest szkodliwa?

Zobacz galerię

Dyskusje w grupach:
ostatnie wpisy w grupach

zobacz inne grupy...

Genetycznie modyfikowany organizm (GMO) to taki produkt, w którym zmieniony został materiał genetyczny. Tym samym dzięki zastosowaniu specjalistycznych technik inżynierii genetycznej otrzymaliśmy coś, co w naturze nie występuje.

Zmienione gatunki roślin

Roślinami, które mają już miano transgenicznych są, m. in. soja, bawełna, pomidory, ziemniaki, buraki cukrowe, ryż, kukurydza, pszenica, rzepak, papaja. Rolnictwo transgeniczne stosowane jest w 22 krajach. Taka żywność jest domeną Stanów Zjednoczonych. W Unii Europejskiej oraz w Polsce dopuszczono pięć roślin, tj. rzepak, soję, bawełnę, kukurydzę i buraki. Wspomniane rośliny mogą być także dodane w procesach produkcji innych niemodyfikowanych genetycznie organizmów, np. do paszy dla zwierząt hodowlanych.

Prawo a GMO

Przepisy prawne dotyczące GMO są bardzo restrykcyjne. Najważniejsze jest, by zapewnić zdrowie nam - konsumentom. Dlatego też decyzje, które zezwalają na dodanie do ogólnego obrotu danego produktu transgenicznego, opierają się na szczegółowych analizach naukowych ryzyka, jakie niesie za sobą konkretny produkt. Wspomniane decyzje wydaje Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności.

Po co nam taka żywność?

Badania nad żywnością modyfikowaną genetycznie polegają na wyodrębnieniu genu odpowiadającego za pożądaną cechę. Innym aspektem jest zwiększenie odporności rośliny na choroby. Po co to wszystko? By poprawić jakość żywności i jak najrzadziej sięgać po środki ochrony roślin. Pracuje się także nad poprawą wartości odżywczej, dzięki czemu konkretne warzywa będą mogły zawierać więcej witamin. Prace te skupione są na ryżu, by zawierał beta-karoten, a tym samym, by był bogatszy w witaminę A. Ma to prowadzić do zmniejszenia niedostatku żywności w biednych krajach.

Odróżnisz je?

Produkty poddane zmianom powinny mieć umieszczone na etykiecie informację ze skrótem GMO. Żywność, w której nie spodziewamy się znaleźć, np. transgenicznej soi, także powinna być przez nas sprawdzana. Znaczny procent produktów przetworzonych, zawiera w swym składzie chociaż jeden składnik genetycznie zmodyfikowany.

Dlaczego nie?

Zwolennicy mówią o zlikwidowaniu głodu, choć przeciwnicy uważają, że wystarczyłaby odpowiednia dystrybucja światowych zasobów żywności. Inną sprawą jest koszt produkcji. Czy biedniejsze kraje stać na ziarno, które jest czterokrotnie droższe od zwykłego?

Najważniejszą sprawą w przypadku modyfikowanej genetycznie żywności jest zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego. Trwające badania na zwierzętach (myszach oraz szczurach) wykazują poważne problemy: od bezpłodności do spadku odporności organizmu. To może w konsekwencji wywołać inne dolegliwości lub stany patologiczne, które teraz ciężko przewidzieć. Inżynieria genetyczna i GMO to dopiero raczkujące dziedziny nauki. Pewność, że taka żywność jest bezpieczna będzie można mieć dopiero, gdy badania będą obejmowały kolejne pokolenia ludzi, odżywiających się nią.

Innym aspektem jest różnorodność roślin, która poprzez GMO może być zatracona. Przeciwnicy żywności transgenicznej obawiają się, że z czasem żywność taka zdominować może naturalne rolnictwo. Obecnie każdy rolnik uprawia taki rodzaj rośliny, jaki uważa za najlepszy. Jeśli jednak wszyscy będą chcieli uprawiać kukurydzę zmodyfikowaną genetycznie, z czasem naturalne jej odmiany wyginą. Innym problemem mogą być szkodniki, które upodobają sobie dorodne warzywa i owoce niemodyfikowanych roślin - w takim przypadku całe plantacje mogą ulec zniszczeniu.

Tylnymi drzwiami

Jesteś świadomym konsumentem, starasz się zdrowo odżywiać. Jesz to co wydała ziemia z twojego ogródka? GMO i tak może trafić na twój talerz. Powszechnie stosowaną praktyką jest dodawanie do pasz dla zwierząt kukurydzy, soi itp. modyfikowanych genetycznie produktów. Niedługo jedyną bezpieczna opcją będzie posiadanie własnej świni lub krowy i karmienie jej naturalnym pożywieniem, a nie paszami przemysłowymi.

GMOZwracasz uwagę na to, co kupujesz? Czy zdarza Ci się świadomie sięgać po żywność genetycznie modyfikowaną, a może starasz się jej unikać? Dostrzegasz jej zalety? Które wady Ci przeszkadzają? Czekamy na Twój komentarz. Zachęcamy do dyskusji w grupach wsparcia. Sprawdź, co na ten temat sądzą inniGMO

Komentarze użytkowników