Marta Kuczyńska: Panie Robercie, co z tą jogą? O co w niej właściwie chodzi?
Robert Spica:W zasadzie joga jest zjednoczeniem ciała, umysłu i duszy. Jej regularna praktyka pozwala uzyskać równowagę między duchem a ciałem, czyli odpowiednią kondycję psychofizyczną. Jogę tworzy ponad 200 asan, czyli pozycji, ćwiczenia oddechowe, nauka koncentracji i kontemplacji oraz filozofia. Oczywiście rozróżniamy wiele ścieżek jogi. W zależności od stanu umysłu osoby praktykującej, dla jednego będzie ona filozofią życiową, a dla innych tylko ćwiczeniami fizycznymi. To tak, jak po obejrzanym filmie mamy osoby, które wyrażają na jego temat diametralnie odmienne opinie. Na zachodzie najbardziej popularna jest hatha joga, w której również możemy wyszczególnić szereg metod. Ja sam zajmuję się metodą według B.K.S. Iyengara. Joga to dziedzina, o której napisano miliony stron, dlatego trudno jest opowiedzieć o niej wyczerpująco. Nie chodzi też o to, abym powielał informacje szeroko dostępne. Tak, jak można opisywać za pomocą tysięcy słów smak owoców czy zapach kwiatów, nigdy nie osiągnie się zrozumienia, jeżeli nie doświadczy się czegoś samodzielnie.
M.K.: Czy uprawianie jogi ma wpływ na nasze zdrowie?
R.S.: Metoda, którą się zajmuję, korzysta z licznych środków i pomocy, które mają poprawić stan zdrowia osoby ćwiczącej. Dlatego zdecydowanie mogę powiedzieć: ćwiczenie jogi ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Ma ona korzystny wpływ na schorzenia narządów ruchu, kręgosłupa, reumatyzm, a także na artretyzm. Wykonywanie niektórych ćwiczeń stymuluje nerwy rdzeniowe i pozwala rozciągnąć się kręgosłupowi. Poprawia się także krążenie krwi. I to jeszcze nie wszystko. Wystarczy zapytać którąkolwiek z brzegu osobę, ćwiczącą według metody B.K.S. Iyengara, jaki wpływ wywiera ten rodzaj aktywności na jej zdrowie.
M.K.: A czy są jakieś przeciwwskazania do uprawiania tego typu aktywności fizycznej?
R.S.: W zasadzie nie ma przeciwwskazań do ćwiczenia jogi. Może ją uprawiać każdy, niezależnie od wieku i stanu zdrowia. Wystarczy odpowiednio dostosować poziom ćwiczeń do możliwości ćwiczącego. Osoby z poważnymi chorobami mogą być wykluczone z wykonywania niektórych asan (pozycji jogi). W takiej sytuacji otrzymają asany alternatywne do wykonania lub będą uczestniczyć w specjalnie dla nich zorganizowanych grupach terapeutycznych.
M.K.: A co z medytacją? Do czego można porównać stan w jakim się wtedy znajduje ćwiczący? Czy to coś, jak sen?
R.S.: Gdyby zamknięcie oczu i pozostawanie w ciszy było medytacja, wtedy wszyscy byśmy medytowali od 8 do 10 godzin podczas snu. Medytacja nie jest stanem podobnym do snu (nie zdarzyło mi się też nigdy, by zasnąć podczas medytacji). Tego stanu nie można wyrazić słowami. Trzeba go doświadczyć bezpośrednio, nie jest też czymś czego można nauczać (B.K.S. Iyengar).
M.K.: Początkujący. Powinni rozpocząć swoją przygodę z jogą w domu, ucząc się samodzielnie z książek i filmów instruktażowych? Czy też powinni skorzystać z profesjonalnych lekcji?
R.S.: Zdecydowanie należy ćwiczyć pod okiem doświadczonego nauczyciela szczególnie jeżeli jest się osobą początkującą. To tak jak z każdą formą nauki - lepsze efekty osiąga się pod opieką nauczyciela. Poza tym, ćwicząc w domu ucząc się z książek, bez zrozumienia pozycji, można zrobić sobie krzywdę. Osoby bardziej zaawansowane oczywiście ćwiczą samodzielnie w domu, ale i tak uczestniczą w zajęciach z nauczycielem kilka razy w tygodniu, aby zweryfikować błędy.
Rozmawiała: Marta Kuczyńska.