Choroba dekompresyjna (DCS), dawniej zwana kesonową, to zespół objawów dotykających osobę, która wystawiona była na zbyt szybko zmniejszające się ciśnienie zewnętrzne. Azot zawarty we krwi, uwalnia się w postaci pęcherzyków, blokując przepływ krwi w małych tętnicach.
Objawy
Objawy choroby dekompresyjnej są różne, najczęstsze z nich to:
-
zaburzenia oddychania,
-
utrata przytomności,
-
świąd skóry,
-
marmurkowatość skóry,
-
bóle stawów,
-
paraliż,
-
niedowład.
W skrajnych przypadkach choroba dekompresyjna może doprowadzić do śmierci. Późne powikłania po niej to zmiany zwyrodnieniowe stawów i martwica kości.
Kto jest narażony?
Narażeni na chorobę dekompresyjną są zarówno nurek, który zbyt szybko wynurza się na powierzchnię, bez zastosowania bezpiecznej prędkości i przystanków dekompresyjnych, pasażerowie samolotu, w którym dla bezpieczeństwa obniża się w środku ciśnienie, a także górnik opuszczający kopalnię do której wpompowano powietrze, by pozbyć się z niej wody. Każdy wystawiony na zbyt szybko zmniejszające się ciśnienie zewnętrzne.
- Choroba ta dotyczy głownie nurków schodzących poniżej 18m i przebywających tam dłużej, niż 30min. Najczęściej jest leczona poprzez użycie czystego tlenu jako lekarstwa , w skrajnych przypadkach może wymagać leczenia w komorze hiperbarycznej – tłumaczy Adam Kalmanowicz, z Centrum Nurkowego Nurkoland.
Leczenie
Leczenie odbywa się w specjalistycznej komorze ciśnieniowej.
- Wypadkowość nurkowa jest na poziomie 0,0001%. Jeśli się przestrzega podstawowych zasad to nie ma szans nic się wydarzyć – dodaje Kalmanowicz.