x Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Informacja o cookies

A A A

Łódzki opatrunek do zadań specjalnych

data dodania: 09.09.2011

Informacje
Autor: Michalina Łubecka
Data dodania: 09.09.2011

Tagi: TRICOMED, Witold Sujka, opatrunek, hamowanie krwawienia, Instytut Technologii Bezpieczeństwa „Moratex”, Instytut Biopolimerów i Włókien Chemicznych, Tromboguard

Ten szybko hamujący krwawienie opatrunek dedykowany strażakom, wojsku i policji trafi również do domowej apteczki. Choć stworzony do zadań specjalnych, będzie miał przystępną cenę – zapewniają producenci.

Zobacz galerię

Wyzwania podjęła się firma TRICOMED, Instytut Technologii Bezpieczeństwa „Moratex” oraz Instytut Biopolimerów i Włókien Chemicznych w Łodzi. Pomysł powstał 7 lat temu, a 5 lat trwały badania. - Obecnie trwa proces certyfikacji opatrunku Tromboguard - mówi dr inż Witold Sujka, Członek Zarządu ds. badawczo-rozwojowych firmy TRICOMED. - Przeszedł on już pełne badania fizyczne, chemiczne biologiczne, przedkliniczne na zwierzętach w Akademii Medycznej we Wrocławiu oraz badania kliniczne w MSWiA, a także w Wojskowym Instytucie Medycznym. Jesteśmy przygotowani na to, by już za miesiąc rozpocząć produkcję.

To pierwszy taki typu środek w Polsce. - Dotychczas korzystać mogliśmy z amerykańskich opatrunków hemostatycznych, których cena wynosi ok. 100 dolarów – zaznacza specjalista. Jak zbudowany jest polski opatrunek? - Specjalna pianka poliuretanowa pokryta warstwą aktywną stanowi chropowatą powierzchnię, która powinna być stosowana w bezpośrednim kontakcie z miejscem krwawienia. Gładka powierzchnia w postaci półprzepuszczalnej folii poliuretanowej stanowi warstwę zewnętrzną opatrunku, która ma za zadanie chronić ranę przed czynnikami zewnętrznymi - tłumaczy dr Sujka.

Jak zapowiada TRICOMED, standardowo opatrunek ma wymiary 10x10 cm, choć w sprzedaży dostępne być mają również mniejsze jego wersje. Co ciekawe, wyniki badań klinicznych przeszły oczekiwania testujących produkt lekarzy. - Opatrunek zaprojektowany był jako szybko hamujący krwawienie i do użytku przez 24 godziny – zaznacza dr Sujka. - Okazało się jednak, że zatrzymuje silne krwawienie w ciągu trzech minut i zabezpiecza ranę przed infekcją nawet na kilka dni. To fantastyczna wiadomość. Co więcej, podczas testów klinicznych okazało się, że produkt świetnie sprawdza się przy pobieraniu przeszczepów skóry. Bardzo cieszylibyśmy się, gdyby nasz produkt był wykorzystywany właśnie w taki sposób. Żyjemy w czasach względnego spokoju, więc opatrunek potrzebny będzie wojsku na misjach pokojowych, ale na co dzień sprawdzi się też świetnie w szpitalach.

Nowoczesny opatrunek hemostatyczny Tromboguard charakteryzuje się przede wszystkim działaniem hemostatycznym oraz aktywnością przeciwbakteryjną pozwalającą na ochronę przed zakażeniem i ewentualną infekcją wtórną. Nie posiada działania drażniącego, alergicznego oraz cytotoksycznego - zapewniają twórcy. Opatrunek zaprojektowany został z myślą o funkcjonaruszach jednostek podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wojskowej, Jednostce GROM czy też pogotowia ratunkowego, jako wyrób posiadający zdolność hamowania krwawienia. Choć jest on dedykowany służbom specjalnym, ma być dostępny dla każdego. - Będziemy dążyć do tego, by opatrunek znaleźć się mógł w każdym gospodarstwie - zapewnia dr Sujka. Przewidywana cena to 40-50 zł.

 

Dzięki uprzejmości firmy TRICOMED w galerii zdjęć obejrzeć można nie tylko sam opatrunek, ale również zdjęcia z testów klinicznych. Warto zwrócić uwagę na  różnicę pomiędzy stosowaniem starego i nowego opatrunku.

Komentarze użytkowników

medyk
medyk , 12.03.2012, 23:03
Bardzo fajna sprawa, będzie można szybciej i na miejscu tamować nawet dość duże krwawienia zewnętrzne.
0 Odpowiedz