Oczywiście nie możemy całkowicie zrezygnować ze spożywania węglowodanów, bowiem wyrządzilibyśmy wtedy sobie dużą krzywdę. Węglowodany dostarczają nam paliwo, dzięki któremu możemy pełni energii zmagać się z codziennymi trudnościami. Warto jednak kontrolować ich ilość, a także postać, w jakiej trafiają do naszego żołądka. O wiele zdrowsze od wyżej wymienionych produktów będą dla nas pełnoziarniste makarony, kasza gryczana, pełnoziarniste pieczywo, owoce, orzechy i gorzka czekolada. Wprawdzie to również węglowodany, ale zawierają albo mniej kalorii, albo mają w sobie o wiele więcej innych wartościowych składników odżywczych.
Jeżeli zaś chodzi o tłuszcze, to mają one pozytywny wpływ m.in. na prawidłowe funkcjonowanie naszego układu nerwowego, zapobiegają powstawaniu miażdżycy. To również cenne źródło witaminy A, D i E. Dobre tłuszcze, które spożywamy na codzień – choć ich nazwa na to nie wskazuje - pomagają nawet palić tłuszcz nagromadzony na naszych biodrach, brzuchu, udach, pośladkach, itp. Na naszych talerzach powinny jak najczęściej gościć kwasy omega 3, olej lniany, oliwa z oliwek czy tłuste ryby takie jak np. halibut.
O ile warto więc zastanowić się nad ograniczeniem niezdrowych tłuszczów w naszej diecie i samodzielnie obliczyć, jak dużo tłuszczu potrzebujemy na co dzień, o tyle całkowite wyeliminowanie tłuszczu z naszej diety sprawi, że zamiast potencjalnych straconych kilogramów stracimy coś dużo cenniejszego – nasze zdrowie.