naZdrowie!

Kilka dni temu postanowiłam odmienić swoje życie. Ten blog ma mi pomóc wytrwać w tym postanowieniu...

16.02.2012, 17:59; Komentarze (1)

Szczupłe grubasy.

     Niedawno dostałam zaproszenie na pokaz mody pewnej polskiej projektantki. Nie zdradzę szczegółów, chciałam się z wami jedynie podzielić moimi spostrzeżeniami.Modelki owszem, były szczupłe (a nawet chude), jednak ich ciała odbiegały od ideałów, jakie nam się wpaja. Modelki nie miały mięśni! I mimo, że wszystkie mieściły się w rozmiar 34, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ich ciało to skóra i...tkanka tłuszczowa.

Nie jestem zwolenniczką morderczych treningów i nie podobają mi się ciała kulturystów, stawiam na naturalny look, zdrową dietę, regularny, średnio- intensywny wysiłek fizyczny.

Mimo wszystko bardzo zaniepokoiło mnie to, co zobaczyłam na pokazie.

Czy kanonem piękna (według projektantów) ma być kobieta, która wcale nie uprawia sportu?

Czy to, że mieścimy się w mniejszy rozmiar faktycznie oznacza, że jesteśmy szczupłe?

Okazuje się, że nie. Jakiś czas po pokazie wybrałam się z kilkoma koleżankami do gabinetu lekarskiego, na obliczenie zawartości tkanki tłuszczowej metodą BIA. Badanie polegało na wprowadzeniu do komputera wagi danych dotyczących płci, wieku, wysokości ciała i zważeniu się na specjalnym urządzeniu (na boso). Co się okazało? Nasz mały eksperyment udowodnił, że nie zawsze ktoś kto "na pierwszy rzut oka" jest szczupły ma mniej tłuszczu niż "na pierwszy rzut oka" pulchniejsza osoba. Niektóre szczupłe dziewczyny miały więcej tkanki tłuszczowej niż te, które nosiły rozmiar większy!

 

Jaki z tego morał?

Odchudzajmy się z głową.

Pamiętajmy, że szczupła sylwetka powinna być zasługą zdrowej diety i ćwiczeń.

Dbajmy o nasze ciała w trosce o zdrowie, a nie o rozmiar ciuchów.

 

 

Jeszcze garść przydatnych danych:

Norma zawartości procentowej tkanki tłuszczowej (wiek około 25lat):

Kobieta: 20-30%

Mężczyzna: 10-20%

 

Tagi: odchudzanie

Komentarze użytkowników

dieta_pasja
dieta_pasja , 16.02.2012, 18:32
mój znajomy uparcie twierdzi, że dla niego "kobiecy ideał" nigdy nie wyszedł by z kuchni....a tak poważnie- nie sztuką być szczupłym, ale dobrze odżywionym, dbającym o kondycję ( nic tak nie kształtuje sylwetki jak ćwiczenia fizyczne).... bardzo ciekawy wpis :))))
0 Odpowiedz