W aptece dostepne są specjalne preparaty ziołowe, łagodzące objawy PMS. Jednak na mnie nie podziałały. Przez około rok miałam silne objawy, zwłaszcza ze strony emocjonalnej. Jedyne, co pomogło, to zmiana stylu życia i nastawienia. Trzeba odpowiednio poustawiać sobie priorytety- sa rzeczy ważne i ważniejsze. Jeżeli mamy PMS, ewidentnie źle się czujemy to warto przyhamować, naparzyc ziółek, włączyć ulubiony film, pojeść gorzkiej czekolady i odłozyc wszelki pospiech i pracę na późniejszy termin. Nabranie luzu i dystansu z początku jest trudne, ale mi pomogło:D